Mateusz Bieryt. Nie martw się kolego…

Mateusz Bieryt. Nie martw się kolego…

Wychowanek I LO w Nowym Sączu. Odtwórca postaci Władysława Frasyniuka w legendarnym już spektaklu „1989”, wystawionym 165 razy. Kompozytor z własną płytą na koncie. W lipcu 2023 r. spalił się jego rodzinny dom w Jazowsku. Pomogli go odbudować dobrzy ludzie.

Z Mateuszem Bierytem, aktorem Teatru Słowackiego w Krakowie, rozmawia Anna Bugajska.

– Zacznijmy od najnowszych wydarzeń. Jest Pan tuż po premierze „Australii” w Teatrze Słowackiego.

– W ogóle wyjątkowo dużo się teraz dzieje. W styczniu byłem w Gdańsku, żeby zagrać spektakl „1989” i pożegnaliśmy „Lalkę” –  jeden z moich pierwszych tytułów na Dużej Scenie Teatru Słowackiego. Spektakl w reżyserii Wojtka Klema zagraliśmy po raz 50. i ostatni. Z dużym żalem pożegnaliśmy się z tym tytułem, bo to była piękna i udana praca, a ten tytuł miał premierę już pięć lat temu.

– Spektakl i Pana rola ewoluowały po tylu przedstawieniach?

– Na pewno. Oczywiście ja się zmieniłem. W chwili premiery miałem 27 lat, niedawno skończyłem 32. Wiele się w tym czasie wydarzyło w moim życiu, przekroczyłem barierę trzydziestki. Inaczej myślę o wielu rzeczach, inaczej chcę o nich opowiadać. Przez ostatnich pięć lat też wiele się działo na świecie: wojna, pandemia… I nagle okazało się, że „Lalka”, która w 2018 r. rezonowała z tamtą rzeczywistością, teraz ma zupełnie inny wydźwięk. Zresztą to właśnie jest piękne w teatrze, że można w nim znaleźć ciągle różne odnośniki.

– Wracając do Australii”…

– Wszystkie próby generalne tego przedstawienia były otwarte, bo chcieliśmy doświadczyć spotkania z widzem. W tym projekcie doświadczenie widzów jest trochę szersze niż zwykle w teatrze. Widzowie są nieodzowną częścią tej historii, są konfrontowani z czymś nieznanym. Akcja toczy się w terminalu C najnowocześniejszego lotniska w Polsce. Funkcjonuje tam system obsługi pasażerów o nazwie Terminus. Pewna rodzina –  ojciec, matka, syn i córka –  przyjeżdża na lotnisko i chce za wszelką cenę jak najszybciej stamtąd się wydostać i polecieć do Australii. A dlaczego? Niech to będzie niespodzianka dla widzów.

– Dla Pana też coś było tu niespodzianką? (…)

  Całą rozmowę przeczytasz w specjalnym wydaniu DTS – dostępnym bezpłatnie pod linkiem:  

Zdjęcie: Koncert solidarni z Ukrainą. Na zdjęciu z siostrą Sarą. fot-Piotr Kubic

Filmoteka dts24

217 Videos