Od prawie dwóch tygodni Sądecczyzna ma Mistrza Polski chodź nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Przyczyną może być niecodzienna dyscyplina sportowa, w której Kacper Kuca pnie się coraz wyżej. Bieg na orientację w Polsce nie cieszy się popularnością, ale chłopak z Wielopola został mistrzem w tej kategorii.
Tytuł Mistrza Polski to pierwszy złoty medal Kacpra w kategorii seniorskiej biegu na orientację. Wcześniej był wielokrotnie nagradzany jako junior. Chłopak z Wielopola może pochwalić się także tytułem brązowym medalem zdobytym podczas Mistrzostw Europy Juniorów w sztafetowym biegu na orientację.
–Od jakiegoś czasu w sporcie wygrana nie jest dla mnie najważniejsza. Dużo istotniejszy jest sam proces stawania się lepszym. Nie łączę ściśle mojej radości z uprawiania sportu z wynikami jakie osiągają inni – mówi Kacper Kuca w rozmowie z dts24.
Mistrz Polski zaczął trenować bieg na orientację mając dziesięć lat i również dziesięć lat na poważnie trenuje tę dyscyplinę. Jak sam zaznacza, trening przygotowujący do biegu na orientację jest podobny do treningu biegowego. Tak naprawdę wszystko zależy od dystansu i terenu, do jakiego chce się przygotować dany zawodnik – np. Kacper, gdy przebywa w Nowym Sączu, najczęściej biega w lesie chełmieckim.
Popularny w Skandynawii bieg na orientację w Polsce dopiero zdobywa swoich fanów.
–W biegu na orientację trasa jest wytyczona przez punkty kontrolne, jednak przebieg pomiędzy nimi jest dowolny. Zostajemy w momencie początku mapy i startujemy interwałowo nawigując pomiędzy tymi punktami. Może się to odbywać zarówno w lesie jak i w mieście. Mapy, które otrzymujemy są szczegółowe i w stosunkowo niskiej skali, dlatego nawigacja jest dosyć wymagająca. Jednak każdy tak naprawdę w swoim życiu się spotkał w jakimś sensie z tą umiejętnością. Kiedyś jak się szło w góry to miało się mapy, teraz już wszyscy mają telefony, ale to działa podobnie – zaznaczamy punkt A i B i jesteśmy nawigowani – tłumaczy Kacper Kuca.
W Skandynawii, gdzie Kacper również bierze udział w zawodach, sport ten jest bardzo popularny, transmitowany w telewizjach publicznych. Jak zaznacza Kacper, na północy jest to sport rodzinny i wielopokoleniowy. Bieg na orientację to w Skandynawii jeden ze sposobów na spędzenie weekendu. Nikt zabiega o to, aby dyscyplina ta dołączyła do grona olimpijskich, bo wtedy podejście do tego sportu ulegnie zmianie.
Gratulujemy sukcesu i życzymy kolejnych!
Czytaj też: Korea Południowa. Mystkowianie zawitali na Cheonan World Dance Festival


































































































































































































































