Na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Nowym Sączu trafiło 20-miesięczne dziecko (niespełna dwuletnie), z licznymi urazami. Lekarze podejrzewają, że mogły powstać w wyniku bicia, maltretowania. O sprawie natychmiast poinformowali policję. [AKTUALIZACJA NA DOLE ARTYKUŁU]
O bulwersującej sprawie pierwszy poinformował portal Miasto.NS. Służby prasowe szpitala w rozmowie z naszą redakcją potwierdzają, że do takiej sytuacji doszło.
– 11 stycznia, czyli w niedzielę o godzinie 15.35, Zespół Pogotowia Ratunkowego przywiózł dziecko dwudziestomiesięczne na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Po zbadaniu u dziecka stwierdzono urazy czaszki i kończyn górnych. Personel medyczny stwierdził możliwość popełnienia przestępstwa. W związku z tym o sprawie zostały poinformowane służby, czyli policja – relacjonuje w rozmowie z nami Agnieszka Zelek-Rachtan, rzeczniczka nowosądeckiego szpitala.
Jeszcze tego samego dnia, niespełna dwuletnie dziecko, zostało przetransportowane do szpitala o wyższej referencyjności, czyli do krakowskiego Prokocimia.
– My jako szpital nie byliśmy w stanie odpowiednio zabezpieczyć zdrowotnie tego dziecka – tłumaczy rzeczniczka.
W związku z tą sprawą zostały zatrzymane dwie osoby, czyli opiekunowie dziecka, w tym matka córki.
Aktualizacja: Nowy Sącz. Matka dziewczynki i jej partner zatrzymani. Są podejrzani o znęcanie się nad dzieckiem
Czytaj także: Zostawił seniora w przewróconym aucie. Usłyszał zarzuty


































































































































































































