Małgorzata Belska: w drugiej turze chętnie zmierzyłabym się z Iwoną Mularczyk

W pełen emocji wieczór wyborczy zajrzeliśmy również do Małgorzaty Belskiej. Zdaniem kandydatki na prezydenta wyniki będą zdecydowanie bardziej wyrównane niż te, które przedstawiały przedwyborcze sondaże. 

wsb3

– Wydaje mi się, że wyniki będą bardzo spłaszczone dla co najmniej czterech, pięciu kandydatów i w drugiej turze będzie na pewno wielka niespodzianka. To nie będzie wynik, który zakładał 30% dla jednego kandydata, potem jakieś 15,17% i dopiero reszta dużo niżej – mówi Małgorzata Belska.

Zapytana o przebieg i ocenę kampanii wyborczej przyznaje, że była wyjątkowo przyjemna, pomimo zapowiedzi i podszeptów, że ktoś może kogoś atakować. Jednak jej zdaniem nie była też wystarczająco merytoryczna dla mieszkańców.

– W pewnym momencie zauważyliśmy, że mówimy jednym językiem jeśli chodzi o miasto i mamy bardzo podobne rozwiązania. Gdzieś tam oczywiście się różnimy, ale są to takie różnice, że gdybyśmy usiedli jeszcze raz razem, to z pewnością udałoby się nam stworzyć wspólny projekt dla tego miasta.

Jak podkreśla Małgorzata Belska, pomimo zgodności rywali w wielu kwestiach, dwoje z kandydatów nie wyraziło woli współpracy nie tylko z kontrkandydatami, ale również z radnymi.

– Pani Iwona Mularczyk ewidentnie powiedziała, że nie widzi możliwości podjęcia współpracy. Ona wchodzi ze swoimi ludźmi do ratusza i rządzi niepodzielnie. Ale jeżeli mądrości i doświadczenia wystarcza, to pozostaje mi tylko pogratulować – dodaje Belska.

Wyborcom, którzy zdecydowali się oddać na nią swój głos, obiecała dalsze ich reprezentowanie i wyraziła chęć nawiązania zwrotnego kontaktu, żeby móc ich poznać i zrealizować ich pomysły na „Nowy Sącza na nowo”.

KOSECKI
ZESZYTYBOBO
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]