Nowy Sącz. Mała Alia trafiła do rodziny zastępczej. Opiekunowie nie przyznają się do jej pobicia

Nowy Sącz. Mała Alia trafiła do rodziny zastępczej. Opiekunowie nie przyznają się do jej pobicia

Niespełna dwuletnia Alia, która w styczniu została ciężko pobita prawdopodobnie przez matkę i jej konkubenta, czuje się dobrze. Trafiła do rodziny zastępczej. Podejrzani o znęcanie się nad dzieckiem przebywają obecnie w areszcie, nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Trwają przesłuchania, konfrontacje, użyto również wariografu.

Dwudziestomiesięczna dziewczynka 11 stycznia trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Nowym Sączu z obrażeniami ciała w postaci krwiaka przymózgowego, złamania żebra oraz ręki, a także licznych zasinień na powierzchni całego ciała. Pogotowie wezwali opiekunowie dziecka, czyli obecni podejrzani w sprawie. Lekarze od początku podejrzewali, że dziewczynka zostało pobita, więc bezzwłocznie wezwali policję. Alia trafiła do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. W sprawie pobicia nieletniej zatrzymano 22-latkę i jej 19-letniego konkubenta. Alia jest czwartym dzieckiem kobiety. Troje poprzednich jej odebrano.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec podejrzanych trzymiesięczny areszt. Na obecną chwilę prokurator nie zdradza gdzie doszło do pobicia, czy w Nowym Sączu, czy też w Jaśle, w którym w odwiedzinach przebywała para z dziewczynką. Wiemy, że trwają intensywne czynności zmierzające do poznania wszystkich okoliczności dramatycznych zdarzeń.

– Przesłuchujemy świadków, konfrontujemy ich zeznania, uzyskujemy kolejne opinie, wkrótce będziemy powoływać opinie z zakresu medycyny sądowej. Sprawa jest w toku. Dziecko w dobrym stanie zostało wypisane ze szpitala i trafiło do rodziny zastępczej. Jest bezpieczne. Obecnie wszystkie wersje podejrzanych, które przedstawiają, są na bieżąco weryfikowane – wyjaśnia w rozmowie z nami Prokurator Rejonowy w Nowym Sączu Bartosz Gorzula.

Ani matka dziewczynki, ani konkubent nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Prokurator nie zdradza, jak brzmią ich zeznania i jak według nich na ciele dziewczynki pojawiły się tak poważne obrażenia.

– Tego nie mogę obecnie przekazać, bowiem te okoliczności są istotne i muszą być weryfikowane z zeznaniami kolejnych świadków. Przeprowadzaliśmy także ekspertyzę wariograficzną – dodaje prokurator Bartosz Gorzula.

Więcej o sprawie przeczytacie w naszym artykule: Koniec marzeń o uczciwej konkurencji? SDRP oburzone zmianami w ustawie medialnej

Fot. KMP/ prywatne

Filmoteka dts24

217 Videos