Od około pięciu lat Łukasz Ch. posiadał dwa lwy afrykańskie i tygrysa bengalskiego. Twierdził, że jest cyrkowcem – tak wynikało również z dokumentów, które przedstawił. Jak się jednak okazało, żadnych pokazów przez ten czas nie robił. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące nielegalnego posiadania zwierząt, wprowadzenia w błąd urzędników, a także znęcania się nad zwierzętami.
Policjanci Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą brzeskiej komendy wspólnie z Prokuraturą Rejonową w Brzesku w trakcie prowadzonego od lutego postępowania sprawdzali czy mieszkaniec Czchowa posiada i przetrzymuje legalnie zwierzęta egzotyczne, czy są one przetrzymywane we właściwych warunkach oraz czy dokumentacja przedstawiona przez właściciela jest zgodna ze stanem faktycznym.
,,W trakcie czynności funkcjonariusze zebrali obszerny materiał dowodowy, z którego wynika, że mieszkaniec Czchowa posiadał i przetrzymywał zwierzęta w ramach fikcyjnie prowadzonej działalności cyrkowej. Dodatkowo w przypadku jednego ze zwierząt właściciel podstępnie wprowadził w błąd funkcjonariuszy publicznych co do rzeczywistej daty jego faktycznego nabycia. Brzescy policjanci i biegły sądowy z zakresu zwierząt egzotycznych w miejscu przetrzymywania zwierząt, o których mowa przeprowadzili przeszukanie i oględziny, podczas których wyszło na jaw, że zwierzęta przetrzymywane przez mieszkańca Czchowa takie jak lewy afrykańskie, tygrys bengalski, kapucynka czubata, surykatka, bydło oraz kucyki przetrzymywane są w niewłaściwych warunkach bytowania” – informuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Brzesku asp. sztab. Ewelina Buda.
Wczoraj, 30 października, Łukasz Ch. usłyszał zarzuty m.in. nielegalnego posiadania i przetrzymywania zwierząt, znęcania się nad zwierzętami, przedkładania funkcjonariuszom publicznym dokumentacji z fikcyjną datą nabycia jednego ze zwierząt. Za niezgodne z prawem przetrzymywanie zwierząt grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Jak informuje TVN24, Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Brzesku w ciągu ostatnich pięciu lat miał skontrolować Łukasza Ch. 10 razy. Dopiero w 2025 roku inspektorzy dopatrzyli się nieprawidłowości, w tym m.in. karmienia zwierząt pożywieniem o wątpliwej jakości. Jak czytamy w artykule, inspektorat stoi jednak na stanowisku, że zwierzęta są w dobrej kondycji i nie ma przesłanek, by je odbierać.




























































































































































































































