Ludzie przeciw myśliwym: redukcja czy rzeź lisów?

Przed kilkoma tygodniami na terenie powiatów nowosądeckiego, limanowskiego i gorlickiego odbywał się coroczny odstrzał lisów. Lisy zabijano między innymi w okolicach Korzennej. - To regulacja gatunku - twierdzi Jan Budnik z Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Nowym Sączu. Aktywiści z organizacji Ludzie Przeciwko Myśliwym są oburzeni. Skrytykowali podobne praktyki w internecie bez cienia dyplomacji nazywając he masowym mordem zwierząt.

Renault2

"Dziewięćdziesięciu pięciu myśliwych rozpoczęło masowy mord zwierząt w Korzennej. Przeczesywali okoliczne lasy i pola, strzelali do wszystkiego, co się rusza. Świadkowie opowiadają, że przypominało to ogromne polowanie zbiorowe. Część myśliwych wpadła na pomysł, by na polowanie zabrać dzieci. Maluchy szły z kołatkami, ich zadaniem było wypłaszanie zwierząt, by przerażone lisy wyskakiwały z zarośli. Na oczach malutkich dzieci mordowano je i dobijano lub dawano do rozszarpania psom. Większe dzieci, nastolatki, polowały razem z dorosłymi używając kijów i pałek. Pozwalano im dobijać ranne zwierzęta"- czytamy w poście.

Z całością postu można zapoznać się tutaj.

Jan Budnik z Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Nowym Sączu tłumaczy:

- Lis jest gatunkiem bardzo trudnym do redukcji. Organizujemy w naszych kołach liczne konkursy łowieckie. W ciągu roku w skali całego kraju udało się odstrzelić około sto trzydzieści tysięcy lisów. Zachęcamy myśliwych do brania udziału w zawodach i dążymy do zintensyfikowania odstrzałów tego gatunku – dodaje Budnik i informuje, że rocznie powinno się odstrzeliwać od 330 tysięcy do pół miliona zwierząt.

Ludzie Przeciw Myśliwym nie zamierzają odpuścić.

- Jeszcze dzisiaj zawiadomimy o sprawie prokuraturę. Naszym zdaniem doszło w Korzennej do zachowań przestępczych, od deprawacji dzieci po sadystyczne znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem - twierdzą działacze. - To nie pojedynczy przypadek, to nie jednostkowa sytuacja. To się dzieje w co drugiej gminie w Polsce.

***

Podobny odstrzał lisów zorganizowano w marcu 2016 r. podczas „I Gminnych Polowań na Drapieżniki”. Była to odpowiedź na oczekiwania mieszkańców, których kury oraz kaczki padały ofiarą lisów. Zabito wtedy 24 zwierzęta. W polowaniach uczestniczyło około stu myśliwych.

- Populacja lisów jest zdecydowanie zbyt duża. Z uwagi na szczepienia ochronne te zwierzęta nie mają naturalnego wroga, jakim była wścieklizna. Rozrost populacji lisów sprawił, że na wyginięciu są zające, kuropatwy i bażanty - tłumaczył Roman Graj z Okręgowej Rady Łowieckiej w Nowym Sączu.

Akcję zorganizowały wtedy koła łowieckie "Lis" w Korzennej, "Rogacz", "Żbik" oraz "Szarak" z Nowego Sącza przy współpracy z Gminą Korzenną, Nadleśnictwem Stary Sącz, a także Zarządem Okręgowym PZŁ w Nowym Sączu.

Fot. ilustracyjne - Pixabay, z arch. Gmina Korzenna. 

WIŚMAŁA2020

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.