Łącko: Polskie Madonny Ludowe Marii Kownackiej na 30-lecie Towarzystwa Miłośników Ziemi Łąckiej

Towarzystwu Miłośników Ziemi Łąckiej udało się pozyskać dofinansowanie ze Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu na wydanie tomiku wierszy Marii Kownackiej pt. „Polskie Madonny Ludowe”. Okazją do wznowienia publikacji jest 30-lecie istnienia Towarzystwa. Książka ukaże się 20 lipca. 

wsb3

– Przed nami 30-lecie istnienia Towarzystwa. Uznaliśmy, że nie będziemy przygotowywać kubków ani innych gadżetów, tylko wydamy ponownie wiersze Marii Kownackiej, która w latach 60. przyjeżdżała do Zabrzeży koło Łącka – mówi prezes Towarzystwa Jadwiga Jastrzębska.

– Tomik ten wydaliśmy we wrześniu 2013 r. Przedmowę napisał profesor Bolesław Faron. Wtedy było 500 egzemplarzy. Ludzie wciąż o ten tomik pytają. Kownacka napisała stosunkowo niewiele wierszy. Dużo bardziej znana jest ze swej twórczości prozatorskiej, dedykowanej dzieciom i młodzieży. Któż nie zna jej „Rogasia z Doliny Roztoki”, „Kajtkowych przygód”, „Kukuryku na ręczniku” czy też „Plastusiowego pamiętnika”. Kownacka opisała także polskie ludowe madonny – dodaje Jastrzębska.  

Zbiór dwudziestu wierszy Marii Kownackiej (1894 – 1982) powstał w „podziemiu”,  w czasach pięciuset dni wolnej „Solidarności”. Pisarka często podróżowała po Polsce. Latem 1955 r. zawitała na Sądecczyznę. Zamieszkała w Rytrze nad Popradem, w konkretnie w przysiółku Mikruty. Życie mieszkańców, folklor, natura, zainspirowały ją do twórczości.

– Pierwszą książkę związana z Sądecczyzną Maria Kownacka napisała w 1957 r. Przez długi czas była to lektura szkolna. Powstała ona z inspiracji nauczycielek – Stefanii Laskowskiej i Marii Czechówny, gospodyni Janowej Kluszczyny oraz wieloletniego nadleśniczego lasów ryterskich, Konstantego Kowalczyka – mówi profesor Bolesław Faron.

Maria Kownacka żywo interesowała się także szkolnym teatrzykiem kukiełkowym „Bajdurka”, który działał w szkole w Zabrzeży koło Łącka. W 1958 roku odwiedziła Annę i Jana Bucyków – nauczycielkę i dyrektora szkoły, który prowadzili ów teatr.

– Przez kilkanaście lat teatrzyk „Bajdurka” był  „perełką kulturalną” zabrzeskiej szkoły, przynoszącą jej spory rozgłos i sukcesy. Uświetniał wiele imprez szkolnych i środowiskowych. 14 października 1957 roku Krakowska Kronika Filmowa sfilmowała zespół kukiełkowy podczas pracy. W maju 1958 r. „Bajdurka” wzięła udział w Ogólnopolskim Zjeździe Szkolnych Zespołów Kukiełkowych, gdzie prace zespołu zostały ujęte w krótkometrażowym filmie oświatowym. Pisała też o nim prasa jak np. „Głos Nauczycielski”, czy czasopismo dziecięce „Płomyk” – pisze Jacek Gałysa ze Szkoły Podstawowej w Zabrzeży.

Maria Kownacka zafascynowała się działalnością tego teatru. Do pisania kolejnych „łąckich” utworów inspirował ją także Stanisław Wilkowicz, dyrektor szkoły w Łącku, który dal początek łąckiemu sadownictwu. Napisała dla teatru szkolnego widowisko „O Bidzie i złotych jabłkach”.

Tom „Polskie Madonny Ludowe” to wiersze o tematyce religijnej, związane z ludowością.

– Publikacja będzie bardzo ładnie przygotowana. Wewnątrz znajdą się piękne ilustracje, przedstawiające przyrodę. Staraliśmy się jak najlepiej oddać klimat, aby współgrał on z poezją Kownackiej. Ponieważ jesteśmy organizacją non-profit, potrzebowaliśmy funduszy na wznowienie wydawnictwa. Pomogło nam Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu. Książka ukaże się 20 lipca i zostanie wydana w nakładzie 350 egzemplarzy  mówi prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Łąckiej.

***

Fragment wiersza Marii Kownackiej pt. „O cudzie Matki Boskiej Czarnopotockiej Łaskami Słynącej” z tomiku Polski Madonny Ludowe, wydanym po raz pierwszy w 1981 r.

Czarnopotocka Matko Boska –„łaskami słynąca”
Ty, z Czarnego Potoku, Matko Bolejąca!…
Syna z krzyża zdjętego trzymasz na kolanach,
Gaździno sądeckich wzgórzy, nad Dunajcem znana!
Patronko stron, gdzie głód wśród ludu gościł –
„psiorki” i „cyr”  na przednówku – podstawa żywności …
Chuda „Bida” mieszkała w „dudle” na rozstaju,
a jak się okociła „bidusie” podrzucała precz po całym kraju!
I to najmądrzejsi nie mogli najść rady…
– Wszystkich, nas wykieruje, pedali, na dziady!…
Heej! – prawił o tym gazda najstarszy Siekierka:
– A ta Czarnopotocka – jeno na to zerka!
Poziro na te dole, blade dzieci, nędzę,
Ej, wiera, pedo, do syna, te Bide przepędzę!
A ledwo to wyrzekła – patrzyć co kto powi:
Zjeżdża ci wraz do Łącka – uczyciel – Wilkowicz!

Fot. Wikipedia, Z arch. Towarzystwa Miłośników Ziemi Łąckiej, Szkoła Podstawowa w Zabrzeży. 

JULAPO
ZESZYTYBOBO
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]