Porównania Nowego Sącza do Korei Północnej, przytyki kto „kiblował” w szkole i zakłady który z radnych intensywniej lansuje się na projektach finansowanych z budżetu obywatelskiego zdominowały dzisiejsze obrady Rady Miasta Nowego Sącza.
Projekt uchwały dotyczącej budżetu obywatelskiego wywołał na sali obrad sądeckiego ratusza małą wojnę. Poszło między innymi o zapis regulujący procedurę wnioskowania, w którym proponowano, aby wnioskodawców zobowiązać do składania oświadczeń „w formie pisemnej, o gotowości do współpracy – po uzgodnieniu z Prezydentem Miasta Nowego Sącza”.
– Niestety mamy tutaj do czynienia z pewną formą wprowadzenia dyktatury. To się Korea Północna zaczyna robić – stwierdził Błażej Targosz. – Niby każdy może składać wniosek, ale już na dzień dobry prezydent może odrzucić?
– Dziś to już nie jest budżet obywatelski tylko budżet Koalicji Nowosądeckiej i budżet prezydencki. To jest patologia budżetu obywatelskiego. Wy na budżecie obywatelskim za pieniądze mieszkańców Nowego Sącza robicie sobie promocję i nie widzicie w tym nic złego. Radny powinien wykazać się działalnością społeczną. Niech pokaże na ile jest zdolny zorganizować dla mieszkańców biesiadę, wycieczkę, a nie po najmniejszej linii oporu wystawić łapy, niech się mieszkańcy integrują za pieniądze mieszkańców, a wy stajecie do zdjęć i pokazujcie jacy to jesteście wspaniali. Budżet obywatelski został po to stworzony, aby mieszkańcy mogli decydować o kawałku finansów miasta. Jeśli widzę zapis, że prezydent ma jednoosobowo, mechanicznie sterować akceptacją wniosków, to nie dziwię się że radny Targosz robi tak skrajne porównania – mówił Michał Kądziołka.
Zarzuty o prezydenckie „sterowanie budżetem” i o promowanie się radnych na imprezach finansowanych z budżetu obywatelskiego przybrały formę festiwalu wzajemnych przytyków. Gdy w dyskusji pojawiły się uwagi, że pieniądze z budżetu obywatelskiego wydawane są de facto na promocję poszczególnych radnych i na pikniki, wycieczki albo biesiady z mieszkańcami, zrobiło się bardzo emocjonalnie.
Ponieważ zarzut padł pod adresem radnych Koalicji Nowosądeckiej, padła riposta, w której Maciej Rogóż przywołał „imprezowe” projekty z osiedla Dąbrówka. W ich realizację angażował się radny PiS Michał Kądziołka.
– Organizacja spotkania z okazji dnia dziecka: 30 tysięcy, wyjazdy do Energylandii: 14 tysięcy, wyjazdy na baseny termalne: 13 tys. zł, osiedlowy Mikołaj: 17 399 zł… Łącznie 74 tysiące…Jak to jest, że krytykujecie, że ktoś się na tym promuje a na pana osiedlu właśnie takie działania mają miejsce? – pytał Rogóż.
– Bardzo się cieszę, że wywołano ten temat. To był test dla Urzędu Miasta. Bo urząd wcześniej blokował projekty inwestycyjne Dąbrówki, o które wnioskowano do budżetu obywatelskiego. W tej sytuacji padła propozycja aby napisać projekt na „imprezki”, bo może taki przejdzie. I przeszedł! I teraz panie Rogóż załóżmy się po męsku: jeśli pan znajdzie jedno zdjęcie z tej imprezy, na którym ja się promowałem, tak samo jak pan się promował na budżecie obywatelskim, to wpłacam tysiąc złotych na konto Sądeckiego Hospicjum. A jak pan nie znajdzie, to pan wpłaca – zaproponował Kądziołka.
Sesję przerwano, gdy wymiana komunikatów pomiędzy Michałem Kądziołką a próbującym się wtrącić Arturem Czerneckim stawała się zbyt emocjonalna.
– Panie Czernecki, ja wiem ze pan ma problem z rozumowaniem pewnych treści, bo się pan sam przyznał że pan w szkole klasę powtarzał. Ja na szczęście nie kiblowałem w szkole jak pan Czernecki – wygłosił Kądziołka.
– I bardzo proszę wpisać do protokołu że pan Czernecki powiedział do mnie: „co gówniarzu”. I żądam zabezpieczenia nagrania, w szczególności nagrania wypowiedzi pana Czerneckiego, który jest dziś wybitnie pobudzony – domagał się radny z Dąbrówki.
– Chciałbym żebyście traktowali ludzi starszych poważnie. Ja mam więcej lat pracy niż pan życia. Nic panu nie idzie lepiej w życiu jak hejt w stosunku do Artura Czerneckiego – odparł Czernecki w odpowiedzi na przytyki Kądziołki.
– Pan Czernecki jest w stanie oszołomienia bezrozumnego. Proszę o przerwę – padło w ust Kądziołki.
Ogłoszono przerwę. Uchwałę o budżecie obywatelskim przegłosowano.
Teraz trwa dyskusja o tym czy trzeba się bać imigrantów w Nowym Sączu, czy niekoniecznie.
Obrady możesz śledzić pod linkiem:
Więcej wkrótce w dts24.


























































































































































































































