Korzenna. Strażacy zamiast kanalizacji, doczekali się wezwania do zwrotu remizy

Nie widać końca wieloletniego konfliktu między wójtem Leszkiem Skowronem, a strażakami z 86-letniej OSP Korzenna. O zarzewiach sporu i problemach z nim związanych pisaliśmy w artykule ,,Pożar konfliktu nie gaśnie”. Schyłek roku przyniósł kolejne zaognienie: na urzędowej stronie gminy pojawiła się informacja zawierająca opinię radcy prawnego, w której czytamy, iż ,,darowizna przekazana strażakom w 2002 roku w postaci współwłasności w dwóch działkach dokonana była z naruszeniem prawa”. Wójt wzywa do zwrotu udziałów. Druhowie OSP Korzenna nie zgadzają się z tym i nie zamierzają składać broni. Spontanicznie utworzyli publiczną zrzutkę na adwokata. W trzy dni udało im się już zebrać 16 tysięcy złotych.

Druhowie zostali współwłaścicielami działki, na której stoi remiza, (oraz sąsiedniej parceli) w 2002 roku. Taką decyzję podjęli ówcześni radni gminy. Uchwała miała być krokiem w kierunku realizacji planu budowy nowej remizy, ale również – jak przypomina prezes OSP – szansą wykazania się wkładem własnym przez druhów, którzy ubiegali się o rozmaite dotacje. [O tym pisaliśmy —>TUTAJ]

– Jednostka OSP Korzenna w wezwaniu do zwrotu budynku, który był przedmiotem darowizny dokonanej z naruszeniem prawa, została równocześnie poinformowana, że będzie mogła użytkować budynek na takich samych zasadach jak inne jednostki OSP na terenie gminy. Żadna z nich nie jest właścicielem budynku – przekazał w rozmowie z naszą redakcją wójt Leszek Skowron.

Co do kosztów, które przez lata z własnej kieszeni strażacy podnosili na poczet remontów obiektu, gospodarz gminy stwierdza jednoznacznie, iż jeżeli jednostka wystąpi z takimi roszczeniami, to kwestia zostanie rozstrzygnięta zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, po zwrocie budynku.

– Na marginesie dodam, że pozostałe jednostki OSP ponoszące podobnie nakłady z tytułu podobnych remontów, nigdy o ich zwrot się nie zwracały – twierdzi wójt.

Miała być kanalizacja, jest oświadczenie 

Jednym z problemów druhów OSP Korzenna był fakt, iż w 2011 roku zostali odcięci od ogrzewania, a o kanalizacji mogli jedynie marzyć. Jak mówili, XXI wiek, a funkcjonowali jak w średniowieczu. Oświadczenie w sprawie zwrotu współwłasności w dwóch działkach zostało opublikowane wkrótce po tym, jak nastąpił progres w kwestii kanalizacji.

– Stało się to po otrzymaniu pozwolenia na wykonanie przyłącza, jak również po otrzymaniu z Zarządu Dróg Powiatowych warunków posadowienia urządzeń sanitarnych – mówi prezes OSP Korzenna Janusz Szambelan.

W wezwaniu, które dotarło do druhów, gospodarz gminy wezwał strażaków do zaniechania wszelkich działań dotyczących budynku remizy, a w szczególności zamiaru wykonania przyłącza do sieci kanalizacyjnej i prowadzenia jakiejkolwiek publicznej zbiórki pieniędzy na ten cel. Jak się okazuje, nawet jeśli gmina przejmie budynek, nie wiadomo, czy zostanie on podpięty do kanalizacji.

– Ewentualne decyzje w tej sprawie będą podejmowane po zwrocie budynku. Będę w tej kwestii realizował decyzje podejmowane przez Radę Gminy. O ile radni postanowią o podłączeniu obiektu do kanalizacji, to zostanie ona wykonana – stwierdza wójt.

Kiedy ww. oświadczenie opublikowano na urzędowej stronie, pojawiły się obawy, że remiza zostanie zburzona. Jak przekonuje gospodarz gminy, obecnie nie ma takich planów, ale decyzje dotyczące majątku gminy i jego wykorzystania leżą w gestii Rady Gminy Korzenna, która realizuje potrzeby mieszkańców.

– Trudno w tej chwili powiedzieć, czy w przyszłości zostaną podjęte jakieś decyzje zmieniające przeznaczenie tego budynku. Wszystko zależy od woli mieszkańców – dodaje wójt Leszek Skowron.

Koszty poniesie strona przegrana

Umowa zawarta z radcą prawnym z katowickiej kancelarii prawniczej Popiołek Adwokaci i Radcowie Prawni Spółka Partnerska, który sporządzał opinię w kwestii zwrotu darowizny, opiewa na kwotę 6,765 złotych brutto, czyli 5,500 zł netto. Komentarze, jakie pojawiły się w mediach społecznościowych sugerowały, że lepiej byłoby zwyczajnie porozumieć się, zamiast sięgać do budżetu gminy, aby opłacić prawnika.

– Trudno o bardziej jaskrawy przykład dobrej woli niż wybudowanie w 2011 roku nowej remizy dla OSP Korzenna, której projekt był konsultowany zarówno z jednostką, jak i opiniowany przez inne strażackie gremia np. PSP czy Zarząd Powiatowy OSP – stwierdza wójt. [O tym pisaliśmy TUTAJ]

Strażacy OSP Korzenna podkreślają, iż rozmowy odbywały się w obecności zastępcy wójta, jednak żadna z uwag zgłaszana przez Zarząd OSP nie została wtedy wykorzystana.

– Poza tym nie tak miała wyglądać remiza. Dlaczego wójt nie pokaże żadnego protokołu uzgodnień czy opinii? Bo ich nie ma? – pyta prezes Janusz Szambelan.

Gospodarz gminy zaznacza, że nie jest w stanie nic poradzić na to, że jednostka OSP nie przeprowadziła się do nowego obiektu, który czekał na nią pięć lat i postanowiła zostać w zajmowanym obecnie budynku o niskim standardzie [przyp. red. w 2016 roku powstała druga jednostka strażacka – OSP Korzenna Centrum, która wprowadziła się do ,,nowej” remizy ulokowanej w przybudówce miejscowego ośrodka zdrowia]. Poza tym, jak stwierdził, taka postawa jednostki OSP przy równoczesnym żądaniu dodatkowych wydatków, daleka jest od standardów racjonalnego gospodarowania mienieniem publicznym.

– Przedstawiona przez urząd umowa użyczenia przewidywała pięcioletni okres użytkowania z natychmiastowym zrzeczeniem się współwłasności. To były powody, które przesądziły o tym, że OSP nie przyjęła warunków. Wójt doskonale o tym wie. Dlaczego Wójt przez cały czas trwania konfliktu nie przedstawił umowy, którą dostarczył do OSP Korzenna? Treść tej umowy znają strażacy i wójt. Radni nie bardzo. Pytaliśmy ich o to. A tak nawiasem mówiąc, to tej umowy nie ma w urzędzie. Strażacy mają ją w swoich dokumentach – podkreśla prezes OSP Korzenna. Jednocześnie zaznacza, że jedynym obecnym żądaniem jest kanalizacja, która w XXI wieku jest standardem.

Wójt Leszek Skowron tłumaczy, iż cofnięcie darowizny jest konsekwencją opinii prawnej wskazującej jednoznacznie na nieważność decyzji i zobowiązanie go do odzyskania mienia komunalnego.

– To nie jest kwestia woli, ale obowiązek. O przygotowanie ekspertyzy prawnej wystąpiła Komisja Budżetowo-Gospodarcza i Komunikacji Rady Gminy, w związku z żądaniem jednostki OSP Korzenna. W budżecie gminy przewidywane są wydatki także m.in. na specjalistyczne analizy i opinie prawne, niezbędne w kwestiach spornych lub budzących wątpliwości. Natomiast o kosztach sądowych przedwcześnie byłoby mówić teraz. Po pierwsze, gdy jednostka OSP zwróci obiekt, to staną się one bezprzedmiotowe. Po drugie, koszty ponosi zwykle strona przegrana – kwituje gospodarz gminy.

Strażacy zwracają uwagę, że ta sama komisja wytyczyła trasę kanalizacji, którą konsekwentnie starają się wykonać.

– Komisja podważa wydaną w 2016 roku swoją decyzję? To tak samo jak z aktem notarialnym – podsumowuje prezes OSP Korzenna.

Cel publiczny 

Jak czytamy w piśmie zawierającym opinię przygotowaną przez katowicką kancelarię prawną Popiołek Adwokaci i Radcowie Prawni Spółka Partnerska, darowizna została dokonana z naruszeniem art. 13 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami i jako taka jest nieważna. Prawnicy zaznaczają, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, darowizna może być dokona jedynie na cel publiczny, który w przypadku remizy OSP nie został spełniony.

– W opublikowanej na oficjalnej stronie gminy www.korzenna.pl opinii prawnej jasno wskazano, co na podstawie obowiązujących przepisów prawa jest celem publicznym, a co nim nie jest. Mówi o tym wyraźnie rozporządzenie Rady Ministrów, które enumeratywnie wymienia cele publiczne. Nie ma wśród nich jednostek OSP. Nie ma to jednak nic wspólnego z charakterem działalności jednostek OSP, do której wykonywania nie jest potrzebna własność budynku. W całej gminie żadna z pozostałych jednostek OSP nie jest właścicielem budynku, co nie przeszkadza w realizowaniu statutowych zadań i pomaganiu mieszkańcom. Ponadto akt darowizny uwarunkowany był wybudowaniem przez jednostkę OSP Korzenna nowej remizy. Zobowiązanie to nie zostało wykonane, co jest dodatkową okolicznością zobowiązującą mnie jako Wójta Gminy Korzenna do cofnięcia darowizny – przekonuje wójt Skowron.

Prezes OSP Korzenna Janusz Szambelan pyta, czy do aktu notarialnego z 2002 r, należy stosować obecnie obowiązujące przepisy, czy w tamtym czasie obowiązujące.

– Na podstawie tej tezy, to wszystko, co dawniej zostało zrobione, a zmieniły się przepisy w tym temacie, wymaga zmian. Wybudowany Zamek Królewski w Warszawie należałoby przebudować, ponieważ nie spełnia aktualnego prawa budowlanego. Akt notarialny obowiązuje obie strony umowy. Brak w nim zapisu o samodzielnej budowie remizy przez OSP – kwituje prezes OSP.

Nie będziemy czekać 

Strażacy w odpowiedzi na opublikowane oświadczenie i opinię radcy prawnego utworzyli spontanicznie zbiórkę, która już w pierwszych dniach osiągnęła 100 procent zamierzonego celu.

– Wierząc w ludzi dobrej woli, byliśmy przekonani, że chętnie nam pomogą – mówi prezes OSP Korzenna Janusz Szambelan, jednocześnie wyrażając wdzięczność wszystkim, którzy wspierają zbiórkę.

,,Nie pozwolimy zniszczyć 86 lat naszej tradycji. Mimo wielu przeciwności chcemy wciąż nieść pomoc, ratować ludzkie życie, zdrowie i mienie. Choć w XXI wieku w naszej remizie brakuje ubikacji, zostaliśmy odcięci od ogrzewania i o wszelkie remonty staramy się własnymi środkami, nie poddajemy się. Będziemy działać, dopóki nam starczy sił. Wszystkie środki, którymi będziecie chcieli nas wesprzeć, przeznaczymy na honorarium dla prawnika, który podejmie się bronić strażaków w dalszych sprawach, być może sądowych, z władzami Gminy Korzenna. Pozostałe środki przeznaczymy na doposażenie jednostki w sprzęt przeciwpożarowy” – napisali w opisie internetowej kwesty. (Ratujmy OSP Korzenna. Zbieramy na adwokata)

Czy sprawa znajdzie finał w sądzie?  

Wójt dał strażakom 7 dni na złożenie dobrowolnej deklaracji zwrotnego przeniesienia własności nieruchomości. Pośpiech może wynikać również z faktu, iż aby nie dopuścić do zasiedzenia 1/2 udziałów przez strażaków w prawie własności nieruchomości objętych umową darowizny, gmina musi wszcząć postępowanie sądowe przed 22 września 2022 roku. Wspomina o tym prawnik w swej opinii. Druhowie przygotowują pismo z odpowiedzią. Nie do końca ufają wójtowi, że ten pozwoli im pozostać w budynku remizy.

– Do odebrania budynku jest jeszcze daleka droga. Gdyby to było proste, to już dawno by go odebrano – podsumowuje prezes Janusz Szambelan. – Trzeba by ustalić w którym miejscu wójt kłamie, ponieważ w piśmie z dnia 9 grudnia 2020 jest napisane, że budynek nadal możemy użytkować, tylko mamy się zrzec współwłasności, natomiast później słyszymy zwroty typu – gdy jednostka OSP zwróci obiekt – dodaje.

O szczegółach konfliktu pisaliśmy —>TUTAJ

Fot. OSP Korzenna

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.