,,Kanalizacja sanitarna to nie kosz na śmieci!” – alarmuje spółka Sądeckie Wodociągi, która w Korzennej musiała interweniować przy unieruchomionej przepompowni. Przez to, że ktoś wrzucił do kanalizacji tekstylia pobliskiemu basenowi groziło zalanie.
Władze gminy Korzenna poinformowały w komunikacie, że w ostatnim czasie doszło do zatrzymania pracy przepompowni koło basenu znajdującego się w tej miejscowości. Po sprawdzeniu czym spowodowana została ta awaria okazało się, że do kanalizacji wrzucono odpady tekstylne, które najprawdopodobniej owinęły się wokół wirnika powodując jego unieruchomienie.
,,Pompownia przestała działać, co mogło doprowadzić do zalania ściekami basenu w Korzennej. Tym razem dzięki szybkiej interwencji pracowników Sadeckich Wodociągów udało się jeszcze tego uniknąć. Kolejnym razem konsekwencje mogą być jednak bardzo poważne” – informują władze gminy.
To nie pierwsza taka sytuacja
,,Podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej także na innych odcinkach kanalizacji. W sieci znajdywano rzeczy, które nigdy nie powinny się tam znaleźć takie jak np. odpady organiczne. Takie postępowanie może powodować nie tylko awarie przepompowni, ale także zatykanie sieci. Poza szkodami spowodowanymi wylewaniem się ścieków na zewnątrz oznacza to także wyższe koszty eksploatacji sieci. Usuwanie awarii i wymiana zniszczonych urządzeń to poważne wydatki, które w ostatecznej konsekwencji ponoszą użytkownicy sieci” – czytamy na stronie gminy.
Tym samym zarówno Sądeckie Wodociągi jak i władze gminy zaznaczają, że do kanalizacji nie można wyrzucać odpadów organicznych ani innych rzeczy, które powinny wylądować w koszu na śmieci, bo może mieć to swoje nieprzyjemne konsekwencje.
Czytaj też: Podaruj fanty na licytację dla Szymona z Nowego Sącza




























































































































































































































