Koniec marzeń o kompleksie narciarskim w Szczawniku. RDOŚ mówi ,,nie”

Koniec marzeń o kompleksie narciarskim w Szczawniku. RDOŚ mówi ,,nie”

Miało być  dwadzieścia nowoczesnych, dziesięcioosobowych gondoli, reaktywacja ośrodka narciarskiego w Szczawniku i kolejny hit przyciągający turystów jak magnes do regionu. Przedstawiciele PKL Muszyny i szwajcarskiego producenta Bartholet Maschinenbau AG dokładnie rok temu podpisali umowę  w sprawie budowy nowoczesnej kolei i… nic. Kolei nie będzie, reaktywacji nie będzie. 

Ośrodek turystyczno-narciarski PKL w gminie Muszyna miał ponownie stać się rodzinną stacją narciarską zimą oraz atrakcyjnym miejscem odpoczynku latem. Inwestycja zakładała powstanie między innymi: kolei turystyczno-narciarskich oraz tras narciarskich, parkingu, obiektów gastronomicznych oraz infrastruktury towarzyszącej, m.in. wypożyczalni nart oraz szkoły narciarskiej.
Umowa pomiędzy PKL Muszyna, a spółką Bartholet Maschinenbau AG – wiodącą firmą w m.in. dziedzinie produkcji i budowy systemów kolei linowych to był milowy krok dla inwestycji związanej z reaktywacją ośrodka turystycznego w Szczawniku.

– Dla Grupy PKL istotnym elementem rozwoju jest nie tylko planowanie inwestycji w atrakcyjnych lokalizacjach turystycznych, ale także dobra współpraca i partnerstwo z samorządami. Rozpoczynamy właśnie kolejny etap przygotowań do reaktywacji całorocznego ośrodka turystycznego w Muszynie. Wybraliśmy dostawcę nowoczesnej kolei gondolowo-krzesełkowej, co przybliża nas do otwarcia ośrodka – powiedział wówczas Daniel Pitrus, prezes Grupy PKL.

Od tego czasu minął rok. 16 maja mieszkańcy Szczawnika i okolicznych miejscowości w gminie Muszyna protestowali w Krakowie, pod siedzibą Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska przeciwko opieszałym działaniom urzędników w sprawie budowy Kompleksu Rekreacji Rodzinnej

Jak relacjonował wówczas burmistrz Muszyny Jan Golba, infrastruktura, w tym wagoniki, kolejki i kanapy miały pojawić się, jeszcze w tym roku, na stokach Szczawnika-Wierchomli. Inwestor, czyli PKL Muszyna posiada w tym rejonie tereny przeznaczone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod takie inwestycje.

– PKL posiada także fundusze i niezbędne doświadczenie aby, zrealizować tę inwestycję, z wszelkimi rygorami jakie wymaga ochrona przyrody. PKL wykonało raport oddziaływania tej inwestycji na środowisko i przedłożyło go w ubiegłym roku) do RDOŚ w Krakowie. Niestety RDOŚ do dnia dzisiejszego nie uzgodnił raportu i wciąż przedłuża czas wydania uzgodnienia. Przesunięcie uzgodnienia o kolejne miesiące oznacza, że ten zaawansowany technologicznie projekt,  jeden z najnowocześniejszych w Polsce,  nie zostanie w tym roku zrealizowany. Tym samym Ci mieszkańcy i przedsiębiorcy którzy pobudowali hotele, pensjonaty, kwatery, restauracje, karczmy, kawiarnie nie mają szans na ich uruchomienie i poniosą straty tylko dlatego, że RDOŚ zwleka z wydaniem ostatecznej decyzji – tłumaczył wówczas burmistrz Muszyny Jan Golba.

Ostateczna decyzja dyrektora RDOŚ w Krakowie, która spłynęła dzisiaj (18 lipca), zbulwersowała gospodarza gminy.

– Dyrektor RDOŚ w Krakowie wydał negatywną decyzję i nie pozwolił na realizację Kompleksu Narciarskiego w Szczawniku pomimo tego, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego taki kompleks przewiduje. Zaznaczyć należy, że do tej pory w tym miejscu taki Kompleks Narciarski jako własność prywatna funkcjonował. Jak to mamy rozumieć? Co na to posłowie z naszego regionu? Jesteśmy strasznie bogatym krajem, jeżeli w regionie gdzie nie rozwija się nic poza turystyką i lecznictwem uzdrowiskowym i to w ograniczonym zakresie, stać nas na to, aby zrezygnować z inwestycji za ponad 100 mln zł w imię wydumanej ochrony przyrody. A w Sejmie toczyła się walka o rekompensatę ekologiczną dla gminy w wysokości 1,3 mln zł – grzmi burmistrz Jan Golba.

Co myślicie o decyzji RDOŚ?

Fot. arch. Bartholet, Gmina Muszyna, Grupa PKL

Filmoteka dts24

212 Videos