Koncertowali charytatywnie dla Bartka. Michał Szczygieł: trzeba pomagać!

Stara kamienica położona przy nowosądeckim rynku, piwnica z kamiennymi ścianami, półmrok - klub Fabryka. Klimatyczne miejsce, tak jak klimatyczne było sobotnie wydarzenie, w którym mieliśmy przyjemność uczestniczyć. Kilku artystów zaśpiewało prosto z serca ze sceny w łukowato sklepionej, niewielkiej sali wypełnionej zasłuchaną publicznością. Gwiazdą wieczoru nie byli jednak zdolni wokaliści, a uśmiechnięty 16-latek, który siedząc w przejściu na wózku inwalidzkim, przysłuchiwał się występom. Przecież śpiewano specjalnie dla niego, by dać mu siłę do walki, by pomóc w powrocie do sprawności. 

,,Muzyczny wieczór dla Bartka" z pewnością długo pozostanie w pamięci. Tak jak i spotkanie z Bartkiem Tobiaszem, chłopakiem, który udowadnia, że z uśmiechem na ustach można przeskakiwać kłody, które życie rzuca pod nogi.

Złośliwy nowotwór dał o sobie znać na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego, kiedy to Bartosz miał po raz pierwszy jako uczeń przekroczyć mury nowej szkoły, II LO. 16-latek okazał się silniejszy od choroby i wygrał bitwę z nowotworem. Jednak jego walka trwa nadal: walka o powrót do sprawności i o to, by znów stanąć na nogi. Jest sparaliżowany od pasa w dół. Porusza się na wózku.

Mimo wszystko chłopak nie traci dobrego humoru. Ma w sobie mnóstwo wiary, determinacji i siły. - Muszę mieć. Inaczej nigdy nie zacznę chodzić - wyjaśnia.

Niestety powrót do sprawności będzie długi i kosztowny. Już wkrótce skończy się rehabilitacja realizowana w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia i chłopak będzie musiał zapisać się na prywatne, płatne zajęcia. Bartek potrzebuje też specjalistycznego sprzętu oraz dostosowania miejsca zamieszkania do nowej sytuacji.

Pomóc postanowiła między innymi fundacja ,,Garda". W Internecie założono specjalną zbiórkę, na którą można wpłacać pieniądze potrzebne Bartkowi. Link do niej ----> TUTAJ. Fundacja zorganizowała też wyjątkowe wydarzenie, które miało miejsce w ubiegłą sobotę w klubie Fabryka w Nowym Sączu. Dochód z imprezy, czyli pieniądze uzyskane z biletów oraz przeprowadzonych ze sceny licytacji, może choć trochę pomoże 16-latkowi w powrocie do sprawności. Podczas muzycznego wieczoru udało się zebrać 2686,66 zł.

- Chciałbym podziękować wszystkim artystom, sponsorom i ludziom zaangażowanych w to wydarzenie. Dziękuję również Bartkowi i jego tacie za to, że pojawili się na koncercie. Bartkowi życzę dużo zdrowia i wytrwałości w rehabilitacji, wierzę, że z taką determinacja już wkrótce zacznie znowu chodzić. Jeśli trzeba będzie jeszcze w jakiś sposób pomóc, to jesteśmy do usług - zapewnia Grzegorz Migda, prezes fundacji Garda.

Wdzięczności nie krył także sam Bartek, kiedy rozmawialiśmy z nim w trakcie imprezy. - Jest bardzo fajnie. Przyszło kilka osób, które znam, ale też dużo takich, których nie znam. Myślę, że będzie to bardzo pomocne. Cieszę się, że takie wydarzenie ma miejsce.

Nastolatek każdego dnia dzielnie walczy o siebie.. - Czuję się bardzo dobrze. Cały czas jest postęp. Z dnia na dzień jest coraz lepiej, cały czas progres - wyjaśniał. Przyznał też, że ma duże oparcie w rodzinie. - Pomagają mi. Wspierają mnie w każdy możliwy sposób, jak tylko mogą.

Pan Mariusz, tata Bartka zdradził, że chłopak obecnie przebywa w domu, ale wkrótce znów wróci do ośrodka rehabilitacyjnego. - Będzie w domu przez trzy tygodnie cały czas musi ćwiczyć, ponieważ w ciągu tych trzech tygodni mógłby stracić to, co przez te parę miesięcy już osiągnął. Systematyczność jest konieczna.

Mężczyzna przyznał, że zamiłowanie 16-latka do sportu bardzo teraz pomaga. - Bartek ćwiczył już wcześniej zanim zaczęła się choroba, dlatego samo ćwiczenie nie jest dla niego tak dużym wyzwaniem. Może tylko to, że teraz musi robić dużo prostsze ćwiczenia niż kiedyś. Wtedy były w pewien sposób zaawansowane, street workout, natomiast teraz są proste - zginanie nóg, prostowanie i tego typu rzeczy, ale dużo to daje i jest konieczne.

Tata Bartka również był pod dużym wrażeniem muzycznego wieczoru w Fabryce. - To wydarzenie to fantastyczna rzecz - stwierdził. - Chciałem podziękować wszystkim, którzy tutaj są, biorą udział w tej imprezie, gościom, właścicielom tego klubu, fundacji Garda, która to wydarzenie zorganizowała i przede wszystkim wykonawcom. Chciałbym im powiedzieć, żeby w drodze do kariery nie poddawali się tak, jak Bartek się nie poddaje. Jemu się uda i wam też się uda.

Pomaganie przez śpiewanie

Specjalnie dla 16-latka wystąpili: Maniek i Bartez, Sara Kociołek, Julia Kornaś, Eva Novel wraz z zespołem oraz Michał Szczygieł.

- Nie ma żadnego powodu, dlaczego by nie można było pomóc. Skoro można, to powinno się to robić - przekonywał Michał Szczygieł.

Jak zaznaczał wokalista, atmosfera była wspaniała, a wszystko dzięki temu, że do Fabryki przyszli ludzie, którym przyświecał ten sam cel - pomoc. 

- Choć byli też tacy, którzy słyszeli, że coś się tutaj dzieje, ale wchodząc i wrzucają do puszki datek od razu pomagali, a będąc w środku zostali uświadomieni w tym, że pomagają. Wszystkim towarzyszą tutaj pozytywne emocje. Głównym celem jest pomoc, w tym przypadku pomoc przez zabawę i to jest fajne - mówił Michał.

Przyznaje, że o akcji pomocowej dowiedział się przez pośredników, a samego bohatera wydarzenia poznał dopiero na koncercie - w ubiegłą sobotę.

- Bartek to spoko chłopak, ale nawet nie chodzi o to, jaki ktoś jest, tylko o to, że ktoś jest w potrzebie i trzeba takie akcje organizować i angażować się w nie - zaznaczał wokalista. Wyjaśniał, że nie lubi występować bez zespołu, jednak w takim przypadku jak sobotnie wydarzenie w Fabryce, woli wystąpić sam niż miałby się tutaj wcale nie pojawić.

- O ile ja znajduję czas, to nie każdy może go mieć, a wystarczy, że zabraknie jednego ogniwa w całym łańcuchu mojego zespołu i to nie będzie miało sensu. Więc mimo, że to jest trochę na gorszym poziomie, czasami wolę pomóc nawet w taki sposób - podkreślał Michał Szczygieł.

,,Muzyczny wieczór dla Bartka" wsparli: WSB- NLU, Klub Muzyczny Fabryka, Pracownia Paznokci- Kinga Olszowska, Dermo Hair Clinic, Michael Mountain, Marta Borek, Jarek Konar, Krzysztof Skrężyna, Grzegorz Jeż, Agata Koszyk.

fot. Kinga Nikiel-Bielak 

filmy: Natalia Sekuła

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie