Kolejny audyt w sądeckiej spółce. Pod lupą NOVA

Brak dokumentów strategicznych określających istotę i cel istnienia spółki, brak analiz i pomiarów efektywności i skuteczności funkcjonowania oraz ryzyka działań podejmowanych przez spółkę, brak procedur antykorupcyjnych i rekrutacyjnych, zawieranie umów na nieznanych zasadach...to kilka z uwag po audycie przeprowadzonym w spółce Nova. Do sprawy zgodnie z zapewnieniami sądeckiego ratusza wkrótce odniesie się zarząd spółki oraz prezydent. 

Jak zaznaczyli audytorzy - do 2015 roku sytuacja spółki była dosyć dobra, po czym z roku na roku jej sytuacja finansowa zaczęła się pogarszać. Szereg nieprawidłowości przedstawionych na briefingu prasowym to - jak poinformowano - zaledwie fragmenty tego, co udało się ustalić.

Zwrócono uwagę na kwestię nieprzyjemnego zapachu pochodzącego ze składowiska odpadów, w sprawie którego interweniowali mieszkańcy. Jak poinformowano - był on spowodowany nadmierną ilością przyjmowanych rocznie odpadków biodegradowalnych.

- Spółka NOVA dysponuje instalacją do przetwarzania odpadów zielonych w ilości 1200 ton odpadów rocznie. W ubiegłym roku spółka przyjęła 3200 ton. To blisko trzy razy więcej niż mogła przetworzyć. Albo więc były one magazynowane, albo spółka pozbyła się ich nielegalnie.

Podczas konferencji prasowej poinformowano również o tym, że przeciwko spółce toczyło się postępowanie sądowe. Małopolska Fundacja Wsparcia Ochrony Środowiska wystosowała pozew do sądu o uchylenie pozwolenia na prowadzenie składowiska odpadów przez spółkę.

- Obecny zarząd podpisał ze stowarzyszeniem porozumienie i tylko dzięki temu spółka jeszcze funkcjonuje. Gdyby tak się nie stało, spółka straciłaby składowisko odpadów. Byłyby to ogromny problem nie tylko dla NOVA, ale przede wszystkim dla miasta.

Wśród nieprawidłowości wymieniano również delegacje zagraniczne, dofinansowywanie Sądecko- Podhalańskiego Związku Żeglarskiego w kwocie ponad 80 tysięcy złotych oraz samochody kwalifikowane do odbioru leków, które użyczane były innym firmom bez umowy jako samochody osobowe - również Urzędowi Miasta.

-Spółka na rzecz Sądecko- Podhalańskiego Związku Żeglarskiego wydatkowała pieniądze przeznaczone na zakup żagli, windy kotwicznej, pontonu ratowniczego i paru innych drobiazgów

Uwagę audytorów zwróciły również koszty reprezentacji i reklamy, które oszacowano na 18 tys. złotych.

Jak poinformował Marcin Poręba, komentarz i uzasadnienie zostaną przedstawione po zapoznaniu się z raportem przez właściciela raportu z audytu czyli prezesa spółki oraz prezydenta.

 

 

 

MAGIK MAŁA

2 comments

Wypowiedz się w tej sprawie