Kolejna metoda oszustwa dołącza do już i tak pokaźnego ich grona. Znamy sposób ,,na wnuczka”, ,,na prokuratora” czy ,,na policjanta”. Wczoraj (7 sierpnia) nasilonemu atakowi oszustów padły osoby mieszkające na terenie Limanowszczyzny. Dzwoniąca, zapłakana kobieta próbowała wyłudzić pieniądze metodą ,,na wypadek”.
Jak czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Limanowej, wczoraj policjanci otrzymali zgłoszenia informujące o kilku próbach wyłudzenia pieniędzy. Wszystkie wydarzyły się tego samego dnia. Oszustka dzwoniła na telefon stacjonarny po czym zapłakana podawała się za córkę bądź synową i opowiadała o tym jak spowodowała wypadek, w którym ciężko ranna została kobieta w ciąży. Pieniądze miały być potrzebne na rzekomą kaucję aby dzwoniąca nie trafiła do aresztu.
Żaden spośród rozmówców, do których dzwoniła kobieta, nie przekazał jej pieniędzy. Tym razem był to szczęśliwy finał, jednak rozpoznanie oszustów nie zawsze jest łatwe. Funkcjonariusze podkreślają jednak, że istotna jest weryfikacja osoby, która prosi nas o pieniądze bądź kod blik. Wszelkie próby wyłudzenia należy jak najszybciej zgłaszać policji.


































































































































































































