Choć pogoda dzisiaj nie dopisała, ludzi w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Korzennej nie brakowało. Od 17 lat przybywają dwa razy w roku do strażackiej siedziby, by razem z druhami ratować ludzkie zdrowie i życie.
Kolejna akcja Honorowego Oddawania Krwi im. ks. Artura Babika zakończyła się sukcesem. Jak skrupulatnie zanotował naczelnik Stanisław Wojtarowicz, dzisiaj do remizy przybyło 56 osób, a krew oddało 41 z nich. Pozostałe nie przeszły pomyślnie kwalifikacji lekarskiej. Tym razem podczas akcji zebrano więc 18,45 litra krwi.
Młoda strażaczka OSP Korzenna, Martyna Zając, podzieliła się dzisiaj swoją krwią po raz pierwszy. – Od dziecka chciałam już oddawać krew i nie mogłam się doczekać pełnoletności, aż będę mogła pomóc innym w taki sposób. Autorytetem są dla mnie starsi bracia, którzy co roku biorą udział w krwiodawstwie – mówi.
Jak przyznaje, w ogóle się nie bała. – Szłam z uśmiechem na twarzy, bo wiedziałam że będzie dobrze. Oddawanie krwi w ogóle mnie nie bolało. Pani pielęgniarki były bardzo miłe i tłumaczyły dokładnie, co robią, żeby nikt się nie stresował. Pytały się, czy wszystko jest w porządku i czy dobrze się czujemy lub czy czegoś nie potrzebujemy – opowiada Martyna.
Atmosfera na akcjach krwiodawstwa w OSP Korzenna jest zawsze niemal rodzinna. Każdy jest mile widziany – zarówno strażacy, jak i cywile, osoby z Korzennej oraz z innych stron Sądecczyzny i Polski. Niektórzy przybywają całymi rodzinami. Przeprowadzeniem poboru zajmuje się personel sądeckiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Od 2008 roku na strażackich akcjach w Korzennej zebrano już w sumie 703,35 litra krwi.
Podczas każdej akcji strażakom nie brakuje wsparcia i tak też było tym razem. W nagłośnieniu wydarzenia znów pomogli między innymi księża z okolicznych parafii i lokalne media, a plakaty zapewniła drukarnia Netrium. Słodki poczęstunek przekazała piekarnia Nika, natomiast panie związane z OSP przygotowały obiad dla personelu medycznego. Druhowie są też wdzięczni pobliskiej kwiaciarni „Klaudia” za udostępnienie toalety dla personelu medycznego.
– Ogromne podziękowania należą się naszemu Naczelnikowi Stanisławowi Wojtarowiczowi, który każdego roku, a w zasadzie dwa razy w roku, czuwa nad całością i angażuje swoje siły do przygotowania akcji. To w dużej mierze dzięki niemu akcje odbywają się i przebiegają tak sprawnie. Oczywiście, główne podziękowania kierujemy do wszystkich przybywających do naszej remizy celem oddania krwi – bez Was ta akcja nie miałaby sensu! – podkreślają korzeńscy druhowie.
O tym, dlaczego patronem strażackiego krwiodawstwa jest ks. Artur Babik przeczytasz TUTAJ.
Czytaj też: Prąd. Znowu planowane wyłączenia w naszym regionie
fot. Karol Zając


























































































































































































































