Kilogramy mięsa wylądowały w potoku. Straż Leśna prowadzi dochodzenie

Kilogramy mięsa wylądowały w potoku. Straż Leśna prowadzi dochodzenie

Na terenie Leśnictwa Szczawnica wyrzucono do potoku kilogramy różnego rodzaju mięsa. ,,To nie jest drobny incydent. To zachowanie, które można określić jedynie jako głupotę, skrajną ignorancję i całkowity brak odpowiedzialności” – czytamy na stronie Nadleśnictwa Krościenko. Straż Leśna rozpoczęła w tej sprawie dochodzenie.

W ubiegłym tygodniu Nadleśnictwo Krościenko poinformowało o niepokojącym incydencie. Na terenie Leśnictwa Szczawnica ktoś zrzucił ze skarpy wprost do potoku aż 130 kilogramów różnego rodzaju mięsa doprowadzając tym samym, do sytuacji zagrożenia biologicznego nie tylko dla zwierząt, ale i ludzi.

,,To nie jest drobny incydent. To zachowanie, które można określić jedynie jako głupotę, skrajną ignorancję i całkowity brak odpowiedzialności. Wyrzucenie takiej ilości mięsa do środowiska stwarza poważne zagrożenie biologiczne zarówno dla zwierząt, jak i ludzi” – czytamy na stronie Nadleśnictwa.

Leśnicy podkreślają, że taka ilość mięsa wyrzucona do potoku stanowi ,,realną bombę epidemiologiczną„, która może doprowadzić nie tylko do zaburzenia równowagi w ekosystemie, ale również do skażenia wody czy zarażenia się chorobami przenoszonymi przez zwierzęta.

Przypomnijmy, że wyrzucanie odpadów do lasów, w tym tych o podłożu biologicznym, stanowi wykroczenie i jest karane wysokimi mandatami, a biorąc pod uwagę skalę incydentu w Szczawnicy, konsekwencje mogą być nawet poważniejsze.

,,Do osób, które dopuszczają się takich czynów: przestańcie. To zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne, niebezpieczne i szkodliwe – także dla Was samych. Do mieszkańców: prosimy o czujność i zgłaszanie podobnych przypadków do Straży Leśnej lub na Policję” – apelują pracownicy nadleśnictwa.

Straż Leśna prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Czytaj też: Łukasiewicz zniknął z gorlickiego paczkomatu. Zastąpiła go reklama

Źródło i Fot. Nadleśnictwo Krościenko

Filmoteka dts24

217 Videos