Sandecja zakończyła spotkanie bezbramkowym remisem z Hutnikiem Kraków. Zanim jednak dwa zespoły zmierzyły na boisku przy Kilińskiego 47, kibice obudzili całe miasto energią sportowego ducha. Przemarsz z nowosądeckiego rynku na stadion robił wrażenie.
Biał0-czarny tłum pod ratuszem, który ruszył w stronę stadionu przelał się ulicami miasta, docierając do miejsca, gdzie ich ukochana drużyna rozpoczęła nowy sezon rozgrywkowy. ,,Naprzód Sandecjo marsz, o każdą piłkę grasz. Mocno wpieramy Cię, na dobre i na złe” – brzmiało gromko w Nowym Sączu.
Prezes Stowarzyszenie Kibiców Sandecji Szymon Czyżkowski w wywiadzie dla DTS Skarb Każdego Sączersa przyznał, że po powrocie drużyny do domu przy K47 gen kibica w Sądeczanach został obudzony.
– Po latach marazmu i jeżdżenia na mecze domowe do Niepołomic, czy Krakowa w końcu doczekaliśmy powrotu drużyny do Nowego Sącza. Warto podkreślić, że na mecze Sandecji w dużych liczbach przyjeżdżają Kibice z Grybowa, Łącka, Starego Sącza czy wielu innych miejscowości. Śmiało można stwierdzić – nie tylko Nowy Sącz, ale cała Sądecczyzna żyje meczami biało-czarnych – mówił Czyżkowski.
Jego słowa potwierdził już pierwszy mecz w nowym sezonie, miasto żyło piłka nożną.
Czytaj także: VII Turniej Deblowy Kobiet pamięci Zbigniewa Chowańca. Katarzyna Kawa gościem specjalnym































































































































































































































































































































