Nowy Sącz; Łyczana: pomóż ratować życie Kuby!

Kuba w kwietniu skończy osiemnaście lat. Jest przystojny, wysportowany. Jeszcze dwa lata temu świat stał przed nim otworem. Dziś każdy dzień jest dla niego walką o przetrwanie. Każdego ranka budzi się z niepewnością: czy spędzi dzień w szkole, czy może znów w szpitalu?

Jakub Górowski uczy się w technikum gastronomicznym w Nowym Sączu. Musi mieć indywidualny tok nauczania. Kiedy tylko ma dłuższą przerwę między lekcjami, idzie do punktu medycznego, żeby wykonać badanie krwi. Czasem może spokojnie wrócić do szkoły. Innym razem dzwoni do mamy, a ta w pośpiechu się pakuje, zabiera chłopaka z Nowego Sącza i wiezie do szpitala w Krakowie. Po kilku dniach sytuacja się powtarza i tak wygląda codzienność rodziny Górowskich od prawie dwóch lat.

Jakub Górowski od dwóch lat leczy się z powodu pierwotnej małopłytkowości immunologicznej, opornej na standardowe metody leczenia. Przypadłość nastolatka to bardzo niebezpieczna choroba krwi. W każdej chwili Kuba może spodziewać się krwotoku zewnętrznego lub wewnętrznego. Nawet niewielkie skaleczenia, czy siniaki mogą stanowić śmiertelne zagrożenie. Chłopak musi unikać stłuczenia, kichnięcia i najmniejszego nawet draśnięcia, aby się nie wykrwawić. Musi uważać w każdej chwili. Z tego powodu Kuba musiał zrezygnować ze sportu, który bardzo kochał. Nawet tak zwyczajne czynności, jak golenie są dla niego niebezpieczne. Zwyczajne maszynki do golenia musiały wylądować w koszu.

Kuba wraz z rodzicami i dwójką starszych braci mieszka w Łyczanej, w gminie Korzenna. Pan Adam prowadzi własną firmę. Chłopcom nigdy niczego nie brakowało. Nic nie zapowiadało tego, że wszystko może się zmienić. Jakub był zdrowym, pełnym energii nastolatkiem. Grał w piłkę nożną, a zimą wyjeżdżał z tatą na narty. Choroba sprawiła, że musiał zrezygnować ze wszystkiego. Stał się nerwowy, stracił dawną radość z życia. Nie może niczego planować, bo nie wie, co przyniesie kolejny dzień.

Kiedy prawie dwa lata temu zbliżał się termin egzaminów gimnazjalnych, na ciele Kuby pojawiła się wysypka. Początkowo bagatelizowana, traktowana jako "potówki", z czasem zaczęła być zastanawiająca. Choć żadnych innych objawów nie było, mama zabrała syna do lekarza rodzinnego. Tam dostał skierowanie na badanie morfologii krwi, a już następnego dnia pani Dorota dostała alarmujący telefon z laboratorium diagnostycznego - jeden z wyników był na tyle zły, że konieczne było natychmiastowe zabranie Kuby do szpitala.

Pierwsza myśl rodziców - białaczka. Odetchnęli z ulgą, kiedy lekarze wykluczyli tę chorobę. Teraz przyznają, że być może białaczka byłaby lepsza - wiadomo jak ją leczyć, a wobec choroby ich syna lekarze są bezradni.

Mimo różnych terapii, które stosowano u chłopaka i zabiegu “splenektomii”, czyli usunięcia śledziony, nie udało się uzyskać prawidłowej liczby płytek krwi. Została tylko zmniejszona odporność, która będzie towarzyszyć Jakubowi do końca życia, dlatego kolejnym zagrożeniem stały się przeziębienia. Rodzice chwytają się każdej deski ratunku, a chłopak z dnia na dzień traci nadzieję na wyleczenie. Niewiele osób wie, jak poważna jest jego choroba, bo przecież Kuba wygląda całkiem normalnie.

Jedyny lek, na który Jakub odpowiada pozytywnie, to Revolde-Eltrombopag. Przyjmowanie go zwiększa szansę na wzrost ilości płytek krwi i na jakiś czas poprawia stan zdrowia Kuby. Niestety lek ten nie jest refundowany przez NFZ, a miesięczny koszt leczenia wynosi obecnie ponad 9 700 złotych. Tak drogie i długotrwałe leczenie już dawno przerosło możliwości finansowe rodziny. Teraz liczy się każdy grosz. Choć chłopak wstydzi się tego, że potrzebuje pomocy finansowej, rodzina nie ma innego wyjścia. Jedyną nadzieją na kontynuowanie leczenia Jakuba, jest wsparcie ze strony ludzi o dobrych sercach.

- Proszę, pomóżcie nam w tej nierównej walce z chorobą. Każde wsparcie w walce z chorobą, która zabiera nam dziecko jest dla nas bezcenne. Będziemy wdzięczni za każdy gest dobroci. Podarujcie Kubie jeszcze jedną chwilę, godzinę, dzień, miesiąc, rok, lata… - apelują państwo Górowscy.

 

Aby przekazać 1% podatku dla Jakuba:

należy w formularzu PIT wpisać KRS 0000382243  oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać “1023 pomoc dla Jakuba Górowskiego”

Można też pomóc dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”

Bank BZ WBK

31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

Tytułem: “1023 pomoc dla Jakuba Górowskiego”

 

fot. arch. Jakuba Górowskiego

Car_special_tekst

17 comments

  1. anna 30 Listopad, 2017 at 00:00 Odpowiedz

    przystojny chlopak. ma przed soba cale zycie. wierze ze uda sie go wyleczyc i zacznie zyc normalnie. kazdy powinien pomoc i wplacic swoj 1 %

  2. Polak Mały 5 Kwiecień, 2018 at 20:43 Odpowiedz

    Ciężko sobie wyobrazić tak ogromne koszty leczenia. Może kiedyś uda się wyleczyć chłopaka na dobre. Życzę powodzenia, niech Bóg ma Cię w swojej opiece!

Wypowiedz się w tej sprawie