Kary za wodę z rynny? Nawet 10 000 złotych [FILM]

Kary za wodę z rynny? Nawet 10 000 złotych [FILM]

Wielu mieszkańców Sądecczyzny zupełnie nie zdaje sobie sprawy, jakim problemem jest nieodpowiednie odprowadzanie deszczówki. Proceder ten może również słono kosztować, bowiem wysokość kar dochodzi nawet do 10 000 złotych. Pierwszym osiedlem w Nowym Sączu, które nagłaśnia ten temat, szukając równocześnie rozwiązań dla swoich mieszkańców jest Kaduk.

– Wody opadowe są odprowadzane do kanalizacji sanitarnej. Ona nie jest zaprojektowana na odprowadzanie tam wód opadowych. Generalnie jest to sprzeczne z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę, która zabrania stosowania takiego procederu. Powoduje to wiele ryzyka, jak przeciążenie tej kanalizacji czy oczyszczalni ścieków i szybszego zużywania się urządzeń. My w Nowym Sączu oczyszczamy o 40% więcej ścieków z tego powodu, że spływają tam wody opadowe. To jest koszt. Nasi mieszkańcy płacą to w rachunkach – wyjaśnia Marek Kasprzyk, dyrektor zarządzający Sądeckich Wodociągów.

O jakiej skali kosztów w tej kwestii mówimy? – Gdybyśmy na rachunku za ścieki mieli wyróżnione koszty oczyszczania wód opadowych, przykładowo mając do zapłaty kwotę 100 złotych widzielibyśmy, że to kosztuje nas powiedzmy 30 złotych. Każdy z nas by się wtedy zastanowił. Obecnie mając to wszystko zsumowane, nie zwracamy na tę kwestię uwagi – dodaje przedstawiciel spółki.

– Wszystkie programy zalecają magazynowanie wody i w tym kierunku idziemy. Ze względu na to, żeby cześć tej wody przechwytywać, a następnie użytkować. Poza tym jest to pewnego rodzaju bufor, aby ta woda nie spływała od razu i nie obciążała w takim stopniu naszej infrastruktury. Takie rzeczy są obecnie promowane. Dopłaty do małej retencji, to są sposoby, z których mieszkańcy powinni korzystać. To pomoże nam w płaceniu mniejszych rachunków za oczyszczanie ścieków – podkreśla Marek Kasprzyk.

Działania edukacyjne, ale również wspólne poszukiwanie rozwiązań zaczęło się już na nowosądeckim Kaduku. – Pierwszym naszym działaniem było zorganizowanie spotkania, na którym spotkali się mieszkańcy i przedstawiciele Sądeckich Wodociągów. Omówiliśmy problem, obie strony przedstawiły go ze swojej perspektywy, tak żebyśmy mogli czynić dalsze kroki w tej sprawie – mówi nam Dawid Kudełka, przewodniczący Zarządu Osiedla Kaduk.

– Musimy poznać skalę problemu. Dowiedzieć się, jakich ulic to dotyczy. Chcemy przeprowadzić kolejne rozmowy z mieszkańcami i tutaj nie ma się co oszukiwać, bo jakakolwiek zmiana sposobu odprowadzania wody wiąże się z kosztami. Biorąc pod uwagę, że mieszkańcy mieli zgody na takie odprowadzanie deszczówki, to według nas, nie powinni ponosić całości kosztów tych zmian. Jako zarząd tego osiedla staramy się szukać źródeł finansowania. Wystąpiliśmy też do Sądeckich Wodociągów o odroczenie kar – argumentuje przedstawiciel mieszkańców.

Czytaj także: Powrót do przeszłości w Sądeckich Wodociągach. Wracają taryfy z 2018 roku [FILM]

film: Michał Śmierciak / Piotr Gorzawski

Filmoteka dts24

207 Videos