Kapitan Sandecji: to nas ośmiesza!

Piłkarze Sandecji Nowy Sącz w sobotę w ramach 18. kolejki Lotto Ekstraklasy zremisowali 2:2 z mistrzem Polski Legią Warszawa. „Biało-czarni” byli bardzo blisko wygranej, ale w 92 min dali sobie strzelić wyrównującą bramkę.

Sandecja nie potrafi wygrać już od dziewięciu meczów.

- Widocznie te trzy punkty nam się nie należały – powiedział kapitan zespołu z Nowego Sącza Dawid Szufryn.

BOCHENSKI

- W końcówce popełniliśmy błąd, którego nie potrafimy wyplenić. Za bardzo cofnęliśmy się do tyłu i zremisowaliśmy. Straciliśmy dwa punkty, a mogliśmy stracić także jeden. W ostatniej akcji meczu w naszym polu karnym był taki bałagan (Legia trafiła w słupek – przyp. red.). Musimy uderzyć się w pierś. Jeżeli będziemy tak tracić punkty, to będzie ciężko.

- Mieliśmy grać lekko cofnięci i czekać na kontrataki. To funkcjonowało. Straciliśmy jednak pierwszą bramkę po rzucie rożnym, stałym fragmencie gry i to była jakaś paranoja, żenada w naszym wykonaniu. Śmiech na sali, że w tak łatwy sposób daliśmy sobie strzelić bramkę. To nas ośmiesza. Później cofnęliśmy się za bardzo, mieliśmy jednego gracza więcej, udało się coś strzelić, ale znów wykonaliśmy krok do tyłu i Jarek Niezgoda wyrównał. Sam był zaskoczony tym, że trafił.

W najbliższy piątek o godz. 18 Sandecja podejmie Jagiellonię Białystok.

- Jest w nas dużo sportowej złości – mówi kapitan Dawid Szufryn.

Fot. Sandecja.pl

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie