Język angielski zamiast religii w szkole. Jakub Bocheński, Barbara Żytkowicz i Zuzanna Jakowicka chcą reformy oświaty

Zastąpienie nieobowiązkowych godzin religii w siatce programowej dodatkowymi lekcjami języka angielskiego, wprowadzenie podstaw edukacji medialnej, która mogłaby uchronić dzieci przez negatywnym wpływem reklam i fake newsów, zapoznawanie dzieci z podstawami wiedzy o emocjach, o zdrowym odżywianiu oraz edukacja antydyskryminacyjna - to propozycje nowych trendów w edukacji, które podczas dzisiejszej konferencji programowej w Nowym Sączu przedstawili reprezentanci Lewicy. 

-Edukacja w Polsce to obszar bardzo zaniedbany przez rząd. Jeżeli my ten temat zaniedbamy, to odczujemy to wszyscy. Rząd PiS likwidując gimnazja popełnił błąd. Mamy pomysł jak rozwiązać problem. Lewica stawia na dialog i prowadzi kampanię o ludziach i dla ludzi. Dziś też spotkaliśmy się z przedstawicielami ZNP, ponieważ doszły do nas informacje, że szkoły w Nowym Sączu są przepełnione - mówił Jakub Bocheński, nr 1 na liście Lewicy w naszym okręgu.

BOCHENSKI

Zaapelował do sądeczan o dalsze wsparcie w kampanii, gdyż jego zdaniem konserwatywne dotąd na Sądecczyźnie postawy w ostatnim czasie zmieniają się.

-To co rząd szumnie nazywa reformą, jest w gruncie przeczy deformacją systemu edukacji. To przykre, że dzieci stały się narzędziem w rękach polityków i wciąż uczą się rzeczy nie zmienianych od pokoleń, a niepotrzebnych w życiu. Realnie rząd PiS niewiele zrobił dla systemu edukacji poza zmianą systemu na ośmioklasowy - mówiła kandydatka na posłankę Barbara Żytkowicz.

Jej zdaniem zmiana ta przyczyniła się jedynie do przepełnienia szkół, przemęczenia uczniów oraz do tego, że lekcje trwają do późnych godzin. Jak podkreśliła  - warto przyjrzeć się programowi lewicy, gdyż proponuje ona zmiany na miarę XXI wieku.

-Szkoła powinna być dla uczniów i uczennic. Nie dla polityków. Tymczasem od trzydziestu lat politycy realizują w szkole własne ambicje polityczne i sentymenty. Z sentymentu do międzywojnia wprowadzono gimnazja, a z sentymentu do PRL wrócono do ośmioklasowych podstawówek. My natomiast chcemy postawić na zmianę podejścia do nauczania- mówiła Zuzanna Jakowicka, która również wzięła udział w dzisiejszej konferencji.

Jak zaznaczyła, w szkołach dzieci uczy się jedynie odtwarzania wiedzy, do której mają łatwy dostęp poprzez korzystanie z Wikipedii czy artykułów naukowych dostępnych w Internecie. Jej zdaniem w edukacji powinno się kłaść większy nacisk na naukę samodzielnego myślenia, analizy, syntezy i wyciągania wniosków. Wśród propozycji znalazło się też postawienie na prace zespołową wśród uczniów i wprowadzenie zaliczeń projektowych.

-Na biologii uczymy się faktów na temat życia pantofelków czy innych obiektów flory i fauny, ale mało mamy wiedzy na temat tego jak prowadzić zdrowy styl życia, jak zadbać o swoją dietę czy aktywność fizyczną - dodała.

 

 

Jan Duda

1 comment

  1. Tomek 14 Wrzesień, 2019 at 18:35 Odpowiedz

    I akurat ta religia w szkole tak bardzo mu przeszkadza jak drzwazga w palcu. Nie można po prostu dodać lekcji na których mu zależy, trzeba celować w ta religie która przecież tak stacza i spacza nasze pociechy . Osobiście jestem ateista, w takowo tez wychowujemy z żona dwójkę dzieci, ale nie uważam ze te dwie godziny czy trzy religii w szkole wpływają na nie negatywnie . Myśle ze blednie dopatrza sie ten idiota tutaj winy

Wypowiedz się w tej sprawie