Stary Sącz: do muzeum trafił jedyny rękopis wiersza ks. Józefa Tischnera!

Muzeum Regionalne w Starym Sączu wzbogaciło się o cenny dar - jedyny zachowany w rękopisie oryginalny wiersz autorstwa ks. Józefa Tischnera. Rękopis przekazał muzeum brat księdza, prof. Marian Tischner.

wsb3

Jak informuje  ofiarodawca – jego brat napisał kilkanaście wierszy w okresie nauki w Liceum Ogólnokształcącym im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu, jednak nie odnaleziono ich w domowym rodzinnym archiwum.

- Odkrycie wiersza jest znaczącym przyczynkiem do młodzieńczej twórczości Józefa Tischnera - mówi Andrzej Długosz, dyrektor Muzeum Regionalnego w Starym Sączu.  - Rękopis zapisany jest atramentem na dwóch stronach kartki o wymiarach 20,3 x 14,3 cm. Oryginał rękopisu wiersza można od dziś przez miesiąc zobaczyć na stałej wystawie poświęconej ks. Tischnerowi w Muzeum Regionalnym w Starym Sączu. Potem zastąpiony będzie kopią.

Wiersz przekazany do muzeum jest jedynym zachowanym z tamtego okresu, datowany został na 8 marca 1949 roku.Marian Tischner otrzymał ten rękopis od serdecznego kolegi szkolnego brata - Józefa Klamerusa z Łopusznej.

Prawdopodobnie był jemu dedykowany, gdyż autor dwukrotnie powołuje się w nim na „Baltazara Sowę” a dom rodzinny Klamerusa w Łopusznej nosił właśnie przydomek „Sowa”.

Poniżej fragment wiersza:

Wszystkim poetom ku spaleniu
Ostatecznie wszystko mi jedno
Poetyckie mlaskanie nad trupami
też coś znaczy, co?
Poetyckie byle z przekonania,
Zawsze mi o tym mówił Baltazar Sowa
Gdybym jeszcze nie znał Jastruna
ani Widokówek Ważyka
i starorzymskie dodawał słowa:
beatus ille, qui procul…
Pociechę
dacie zamknąć za
wstecznictwo
cholera, nic łatwiejszego jak nadstawić
brody i dać się ściągnąć do Tartara
to nawet chorągiewka na studni potrafi
Nie musi nawet to być ładne,
ot takie zwykłe byle było
byle huczało jak rozklekotana tuba
że w roku 1949
nad ranem
wojska chińskie przekroczyły Jangcy Jiang
i pewno przekroczą i dalej
jeśli naturalnie Stany Zj. nie przystąpią do wojny
ale już wtedy byłaby wojna wszechświatowa...

Nic nowego? Co?
Burżuazyjna ucieczka od świata
Proletariacka do materii
a duchowa do… ducha
Psia krew...
Wnet na ziemi nikt nie pozostanie,
a jeżeli pozostanie to
ja i Majakowski i może jeszcze ktoś
będziemy ludźmi
i tak we trzech, albo czterech, albo pięciu
będziemy odkrywać ludzi w wiązce siana.

Fot. UG Stary Sącz.

MEDICOR

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.