Jasiek, czyli co ważniejsze dziecko czy praca...

Trzeci dzień Jesiennego Festiwalu Teatralnego rozpoczął się od monodramu pt. “Jasiek” wg. Andrzeja Maleszki, w wykonaniu aktorki Teatru NSA Kingi Król.

- W poprzednich latach prowadziliśmy rozmowy kameralne, w tym roku jest to “Teatralnie Kameralnie “ - mówił dyrektor XXIII JFT Janusz Michalik. - Przygotowaliśmy pięć spektakli, “Jasiek” jest pierwszy, w środę kolejny, itd. Zapraszamy, wstęp wolny.
Spektakl opowiada o młodej aktorce, która ma małego synka, która biega od castingu do castingu by dostać upragnioną rolę. Problemem jest małe dziecko. Co z nim zrobić, kiedy trzeba iść na próbę generalną, a niania nie przychodzi? Co jest ważniejsze synek czy ukochana praca. To typowe, życiowe dylematy.
W roli młodej aktorki wystąpiła Kinga Król, która znakomicie poradziła sobie z tekstem i tremą. Kolejny raz okazało się, że warto stawiać na młodzież.

Po spektaklu odbył się wernisaż wystawy pasteli znanego sądeckiego artysty Krzysztofa Kulisia pt. “Impresje teatralne”.
- Dlaczego pastele podczas JFT?, bo artysta od zawsze związany był z teatrem i tworzył do wielu naszych spektakli scenografię – mówił Janusz Michalik. - Był nauczycielem plastyki, wieloletnim dyrektorem BWA w Nowym Sączu, prezesem Stowarzyszenia Pastelistów Polskich, a o jego działalności artystycznej można opowiadać długo.
- Tą wystawą rozpoczynam cykl wydarzeń związanych z moim 50-leciem pracy twórczej. Teatr zawsze był bliski. To były scenografie do “Mątwy”, “Niemców”, “Antygony” i wielu innych przedstawień. Ukończyłem ASP, studiowałem scenografię...- dodał Krzysztof Kuliś.
Na zakończenie wernisażu został odsłonięty nowy obraz artysty ze spektaklu “Chory z urojenia”.

Wypowiedz się w tej sprawie