Rozmowa z Jarosławem Kędroniem – pochodzącym z Limanowej autorem Resoap Project
– Opowiedzmy tę historię od początku. Jak zaczął się Resoap Project? Mył Pan w hotelu ręce i zaczął zastanawiać się, co dzieje się z tym pozostawionym mydłem później?
– Zawodowo związany jestem m.in. z branżą hotelarską od prawie dwudziestu lat i często podróżuję służbowo. Bywam gościem wielu różnych hoteli w Polsce i poza nią. Przyznam jednak, że pomysł na projekt recyklingu pozostałości hotelowych mydełek powstał po rozmowie z moim serdecznym kolegą, który zastanawiał się, czy pozostawione w hotelach mydełka muszą trafiać do śmieci. Temat ten zainteresował mnie i wciągnął tak bardzo, że postanowiłem się nim zająć. Rozpocząłem prace koncepcyjne, w których określiłem możliwe drogi odzysku odpadów mydlanych oraz sprawdziłem, jakie wymagania musiałby spełnić proces, żeby mógł być prowadzony. W następnej kolejności rozpocząłem pracę nad odpadem mydlanym i szukałem najlepszego jego zastosowania. W pierwszej fazie prac starałem się uzyskać mydła płynne, z kostek mydła odbieranych z hotelu. Efekt był dobry, ale nie bardzo dobry, dlatego postanowiłem pójść w kierunku wytwarzania nowych kostek mydła. Ten proces się powiódł i moja przygoda z recyklingiem pozostałości hotelowych mydełek trwa do dziś.
– Ale przecież to wszystko nie było takie proste! Jak wyglądał proces od pomysłu do ruszenia z programem Resoap Project? (…)



























































































































































































































