INTERWENCJA DTS: nie wystarczy stwierdzić „nie da się”

Klientka salonu Agata Meble w Nowym Sączu jest oburzona postawą sprzedawcy. Złożyła reklamację na uszkodzony towar i żąda jego naprawy bądź wymiany na nowy.  Tymczasem salon przekonuje, że nie może spełnić jej roszczeń. Czy ma prawo odmówić?

WSB2020

Pani Dorota (nazwisko do wiadomości redakcji) 16 listopada ub. roku zakupiła w salonie Agata Meble w Nowym Sączu szafkę pod telewizor w promocyjnej cenie. Produkt był przeceniony z 2899 zł na 1444 zł.

- Trwała wówczas promocja na cały asortyment RTV, z której chętnie skorzystałam. Dodatkowo okazało się, że w tym dniu na wszystkie produkty było 10 procent zniżki – opowiada sądeczanka.

Za mebel zapłaciła więc jeszcze mniej niż przypuszczała – 1299,60 zł. Nie przeszkadzało jej więc nawet, że szafka ma uszkodzone wejście USB.

- Nie korzystam z tego, więc przy zakupie zaakceptowałam wadę – przyznaje pani Dorota.

Niestety w trakcie użytkowania okazało się, że nie tylko USB jest uszkodzone. Jak relacjonuje klientka, nie działały dobrze głośniki i wyświetlacz. Złożyła więc na nie reklamację. W odpowiedzi usłyszała jednak, że naprawa tego jest niemożliwa, a salon gotowy jest jej zwrócić wydane pieniądze.

- Nie chcę pieniędzy. Mnie interesuje ta konkretna szafka, do której nawet specjalnie dobrałam telewizor – mówi.

Jej zdaniem salon, jeśli nie może dokonać naprawy uszkodzonej szafki, powinien zaoferować nową.

- Zwłaszcza, że, jak sprawdziłam, posiada ją na stanie – zaznacza klientka.

Magdalena Mikołajczyk z biura prasowego Agata Mebla, odpowiadając na nasze pytania, przekonuje, że firma z otwartością podchodzi do oczekiwań klientów, jednak są sytuacje, gdy jedynym rozwiązaniem jest zwrot środków.

- Opisane zdarzenie dotyczy zakupu mebla w obniżonej cenie ze względu na uszkodzenie, o którym klientka wiedziała w momencie podejmowania decyzji o zakupie – informuje Mikołajczyk.

Dodaje, że klienci salonu mogą w pełni korzystać z przysługujących im uprawnień z rękojmi, w tym również mogą oczekiwać wymiany rzeczy na nową.

- Spełniamy takie roszczenia w przypadku, gdy możemy zaoferować dokładnie taki sam produkt, jaki został zakupiony. W opisanym przypadku byłaby to szafka RTV z wadliwym portem USB, co było przyczyną obniżenia ceny, a takiej już w ofercie nie posiadamy – zaznacza Magdalena Mikołajczyk.

Agata Meble może wymienić szafkę na nową – z działającymi wszystkimi funkcjami, ale będzie ona droższa.

- Jeśli klientka przyjmie tę propozycję i dopłaci różnicę w cenie, to wymienimy wadliwą szafkę RTV. Oczywiście klientka może również złożyć oświadczenie o odstępstwie od umowy, a następnie uzyskać zwrot zapłaconej ceny – zaznacza Mikołajczyk.

Takie rozwiązanie nie zadowala pani Doroty. Dziwi się również tłumaczeniom firmy.

- Jeszcze kilka dni później można było ten sam model kupić za połowę ceny – przekonuje.

Na co Magdalena Mikołajczyk jeszcze raz wyjaśnia to nieporozumienie. Podkreśla ponownie, że w czasie, gdy klientka dokonywała zakupu obowiązywała promocja na cały asortyment w wysokości 10 proc., a szafka, którą nabyła, trafiła do strefy wyprzedaży i została przeceniona o połowę z powodu wady portu USB.

- Klientka zakupiła szafkę Gate Lighting RTV TV – 1604 Biały lakier połysk. W sklepie była jeszcze jedna szafka w strefie wyprzedaży, ale był to inny model : Cube Lighting RTV SM-1504 biały lakier połysk, przeceniony na 1437 zł brutto – zaznacza rzeczniczka, sugerując, że to ten model widziała klientka i pomyliła z zakupionym. Mikołajczyk dla zobrazowania sytuacji wysyła zdjęcia obu szafek.

- To śmieszne. Na pierwszy rzut oka widać, że to różne modele, więc nic mi się nie pomyliło – oburza się pani Dorota.

W przekonaniu Leszka Jastrzębskiego, miejskiego rzecznika konsumentów w Nowym Sączu, choć sprzedawca i klient przedstawiają odmienne zdanie odnośnie obniżenia ceny towaru, racja jest po stronie pani Doroty.
- Przepisy kodeksu cywilnego dotyczące rękojmi za wady towarów i wybór sposobu doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową pozostawiają konsumentowi wybór. Ma on prawo wnosić o wymianę wadliwego towaru na nowy wolny od wad, jak też o jego naprawę - informuje Leszek Jastrzębski.

Dodaje, że tylko w obrocie profesjonalnym, czyli między dwoma przedsiębiorcami, sprzedawca może pozwolić sobie na odmowę wymiany lub naprawę wadliwej rzeczy „kiedy wartość tego świadczenia przewyższa wartość rzeczy sprzedanej”.

- Sprzedawca nie wykazał jednak przesłanki niemożliwości świadczenia naprawy - zaznacza rzecznik konsumentów.

Leszek Jastrzębski wskazuje również, że promocyjna cena towaru nie ma żadnego wpływu na prawo do reklamacji towaru za wyjątkiem portu USB, z powodu którego wady - jak twierdzi sprzedawca - obniżono cenę sprzedaży.
- Skoro konsument żądał alternatywnie naprawy towaru, to co stoi na przeszkodzie wymiany głośnika i wyświetlacza? - pyta Leszek Jastrzębski, zaznaczając, że nie wystarczy stwierdzić, że „naprawa jest niemożliwa”. Trzeba to również wykazać.

(KGK)

CZYTAJ WIĘCEJ! 

KZK

2 comments

  1. Ludomir 28 kwietnia, 2019 at 23:07 Odpowiedz

    Widać, że Pani Dorota jest roszczeniowym klientem. Każdy normalny człowiek zgodziłby się na propozycję zwrotu gotówki. Według mnie sprzedawcy nie można nic zarzucić.

  2. Taki ja 4 maja, 2019 at 11:16 Odpowiedz

    Wydaje mi się że firma woli oddać gotówkę i mieć Pania z głowy , znając takich ludzi pewnie za rok w tej nowej też coś nie będzie się Pani podobało i znów złoży reklamacje 🙂

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.