Grzegorz Hedwig niestety poza podium Igrzysk Olimpijskich

Grzegorz Hedwig niestety poza podium Igrzysk Olimpijskich

Wczoraj srebro Klaudii Zwolińskiej, dzisiaj finał olimpijski Grzegorza Hedwiga. – Jestem finalistą olimpijskim, ale liczyłem na dużo więcej… – powiedział.

W trakcie trzeciego występu na Igrzyskach Olimpijskich, Grzegorz Hedwig zdołał osiągnąć najlepszy rezultat w swojej karierze. Nasz utalentowany slalomista specjalizujący się w kanadyjce awansował do finału olimpijskiego wyścigu w konkurencji C-1, zajmując w nim 10. miejsce. Choć wynik ten jest najlepszym, jaki osiągnął na igrzyskach, Hedwig nie ukrywa, że liczył na więcej.

Finałowy wyścig w konkurencji C-1 dostarczył wiele emocji. Mistrzem olimpijskim został Francuz Nicolas Gestin, który swoim perfekcyjnym przejazdem zdobył złoto. Srebrny medal trafił do Brytyjczyka Adama Burgessa, a brązowy do Słowaka Mateja Bunesa. Ci trzej zawodnicy pokazali najwyższą klasę, ale nasz reprezentant również może być dumny z osiągniętego wyniku.

Mimo że Grzegorz Hedwig zdobył tytuł finalisty olimpijskiego, nie krył rozczarowania swoim występem. Jak sam powiedział, liczył na więcej i był na to przygotowany. Jego półfinałowy przejazd był obiecujący, mimo trudności na dwóch bramkach, gdzie musiał zawracać, co wpłynęło na czas przejazdu.

– To fakt, że jestem finalistą olimpijskim, ale liczyłem na dużo więcej i byłem na to przygotowany. Potwierdził to zresztą półfinał. Męczyłem się na dwóch bramkach, musiałem zawracać, a i tak wykręciłem niezły czas, co potwierdza, że mogłem pojechać naprawdę dużo. Swoje zrobiły też pogoda i ta przerwa. Krótko mówiąc: wypompowałem się i nie byłem w stanie zrobić nic więcej. Byłem napędzony też medalem Klaudii, bo czekaliśmy 24 lata na taki wynik. Teraz jestem trochę rozczarowany, ale muszę to przeanalizować – powiedział Grzegorz Hedwig tuż po finale.

Czytaj też: Klaudia Zwolińska dla DTS24: to jest spełnienie marzeń

Fot. PZKaj

Filmoteka dts24

194 Videos