Gródek: około 60 strażaków walczyło z żywiołem. Akcję ratunkową utrudniał silny wiatr

Około 60 strażaków przez cztery godziny walczyło z pożarem zakładu stolarskiego w Gródku, który wybuchł w niedzielę (10 stycznia) tuż przed 15. Akcję ratunkową utrudniał silny wiatr. Istniało zagrożenie, że płomień rozprzestrzeni się na pobliskie budynki. 

W zakładzie znajdowała się spora ilość drewna i trocin.

- Silny i zmienny kierunek wiatru bardzo utrudniał działania ratownicze, stwarzając zagrożenie dla nas - ratowników, dla pobliskich budynków, a także mieszkańców Gródka, którzy przyszli obserwować jako osoby postronne i utrudniały niesienie przez nas pomocy - relacjonują druhowie z OSP Grybów-Biała.

W momencie przybycia pierwszych zastępów strażackich, tartak był już w całości objęty płomieniami. Niestety, mimo czterogodzinnej walki dziewięciu jednostek, nie udało się uratować dobytku. Budynek spłonął niemal doszczętnie.

W działaniach uczestniczyli: JRG1 z PSP w Nowym Sączem ( 2 zastępy), OSP KSRG Grybów – Biała W, OSP Gródek, OSP Biała Niżna, OSP KSRG Stróże ( 2 zastępy), OSP Kąclowa, OSP Polna, OSP Wyskitna oraz grybowska policja.

Fot. OSP Gródek-Biała/
OSP Stróże

 

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie