Gorlice: 12-letni Oliwier pomógł nieprzytomnemu. Reszta przeszła obojętnie

Oliwier Nowak - 12-letni uczeń Miejskiego Zespołu Szkół nr 5. w Gorlicach, widząc nieprzytomnego człowieka zadzwonił natychmiast na pogotowie, prawdopodobnie ratując mu życie. Wcześniej leżącego człowieka mijało kilka osób i nikt nie zareagował.

WSB2020

- Szedłem akurat na piłkę, gdy zobaczyłem, że pod drzewem leży nieprzytomny człowiek. Nie zastanawiałem się długo, tylko zadzwoniłem po pogotowie. Nie wiedziałem co mu się stało, ale na pewno potrzebował pomocy - mówił Oliwier podczas spotkania z burmistrzem Gorlic.

Pomoc drugiemu człowiekowi wydaje się być naturalnym odruchem, jednak często przerzucamy odpowiedzialność na inne osoby w myśl zasady ,,ktoś inny na pewno mu pomoże". Zapominamy, albo nie wiemy, że pierwsze  pięć minut może przesądzić o życiu lub śmierci człowieka, który stracił przytomność.  Nieudzieleniem pomocy skazujemy go na śmierć.

Burmistrz Gorlic Rafał Kukla, docenił zachowanie chłopca i spotkał się z nim. Podziękował mu za piękną postawę, pogratulował,wręczył dyplom i upominek od Miasta.

-Niezmiernie cieszy mnie gdy widzę taką postawę, szczególnie u młodych osób. Apeluję, aby nie przechodzić obojętnie obok osób, które mogą potrzebować pomocy. Koło leżącego człowieka wcześniej przeszło kilka osób, nie zwracając na niego uwagi, dopiero Oliwier zdecydował się zadzwonić po pogotowie. Nigdy nie wiadomo, jak potoczyłaby się historia tego człowieka, gdyby nie uczeń naszej szkoły - mówił burmistrz.

12- latek wykazał się większym rozsądkiem i empatią niż dorośli.

Fot. UM Gorlice

PUMA

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.