Głos z Onkorejsu: trzeba zwolnić, słuchać organizmu, cieszyć się każdym dniem...

Wędrując chcemy udowodnić, że rak to nie wyrok oraz pokazać, że można z nim wygrać i spełniać swoje marzenia - mówi Maryla Mojsiejuk z Wysowej- Zdroju, która jest po mastektomii lewej piersi. To jedna z uczestniczek Onkorejsu Granicami Polski, który trwa od niedzieli.

Onkorejs Granicami Polski to marsz w większości pań, które obecnie chorują na raka lub są po przebytym nowotworze. Biorą w nim udział także wspierające ich osoby zdrowe.  Uczestnicy wędrują 18 trasami, po około 100 kilometrów, w grupach liczących 5 – 10 osób.

GoldenEgo

Maryla Mojsiejuk bierze udział w marszu na odcinku z Wysowej Zdroju do Smerekowca.

-Nasza grupa wędruje szlakami turystycznymi po Beskidzie Sądeckim i Niskim. Jest to ogromne wyzwanie ale robimy to dla idei. Chcemy udowodnić, że rak to nie wyrok, że można z nim wygrać i pokazywać, że po chorobie również można spełniać swoje marzenia - podkreśla.

Maryla Mojsiejuk dowiedziała się o chorobie dziesięć lat temu. Podczas kąpieli wyczuła guzek w lewej piersi. Lekarze stwierdzili obecność nowotworu. Rak miał 22 milimetry. Na szczęście nie było przerzutów. Pierś z guzem została wycięta. Nie było potrzeby chemioterapii czy radioterapii. Teraz Maryla Mojsiejuk bada się regularnie. Jak zaznacza profilaktyka jest bardzo ważna.

- Należy dbać o siebie i unikać stresu. To było dla mnie trudne doświadczenie ale wiele mnie nauczyło. Teraz wiem, że nie wolno tak pędzić w życiu, pracować od świtu do nocy. Trzeba zwolnić, słuchać swojego organizmu, dużo się śmiać i cieszyć się każdym dniem. Obecnie mniej pracuję, zwracam uwagę na potrzeby mojej rodziny, która jest dla mnie najważniejsza - podsumowuje.

Z centrum Muszyny gdzie wyznaczono start wyszły dwie grupy, jedna - w stronę Jurgowa, druga w stronę Wysowej. Marsz osób chorych onkologicznie potrwa do 1 lipca.

W trakcie wędrówki będą organizowane spotkania z mieszkańcami, podczas których panie będą zachęcać do badań profilaktycznych.

W Onkorejs Granicami Polski zaangażowali się także aktorzy. Na bieszczadzkiej trasie nr 18: Ustrzyki Górne – Barwinek będzie szedł Mateusz Damięcki. Przy granicy rosyjskiej, na trasie 8: Sępopol – Gołdap - Jola Mrotek, a na trasie: Police Świnoujście - Julita Kożuszek.

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie