Po raz pierwszy w historii polski zespół weźmie udział w Pucharze Świata Zespołów Cheerleaders. Drużyna Global Cheer na specjalne zaproszenie organizatorów, już na początku grudnia poleci do Cancun w Meksyku, by reprezentować nasz kraj na jednym z najbardziej prestiżowych turniejów na świecie. Do tej pory żadna polska flaga nie pojawiła się na tej arenie – to ogromne wyróżnienie dla sądecko-limanowskich zawodniczek.
Global Cheer to połączenie zespołów Diamond Cheer z Kamienicy i Cheer NS z Nowego Sącza. W swoim dorobku mają już m.in. brązowe medale z Mistrzostw Europy Cheerleaders w Atenach (Grecja) oraz z Mistrzostw Świata Cheerleaders w Orlando (USA). Srebro podczas Mistrzostw Europy Cheerleaders w Weronie (Włochy) oraz złoty medal Pucharu Europy Cheerleaders (Łochów). Zespół ma też na swoim koncie Puchar Polski 2022, Mistrzostwo Polski Cheerleaders 2023 i wiele innych tytułów.
Na ten wyjazd przygotowują się już wielu miesięcy. Do Meksyku uda się grupa 28 reprezentantek, która zmierzy się z absolutną światową czołówką jeśli chodzi o cheerleaders. Łącznie w rywalizacji udział weźmie 41 krajów i aż 3500 zawodników. Global Cheer wystąpi w Levelu 3 i będzie jedynym zespołem reprezentującym Europę w swojej grupie. Przyjdzie im się zmierzyć m.in. z ekipami z Kolumbii, Meksyku i Portoryko. Występ zaplanowano na 4 grudnia.
Dotąd żadna Polska drużyna nie wzięła udziału w tego typu turnieju. Drużyna z Sądecczyzny będzie pierwszą, która tego dokona i z całą pewnością nie zawiedzie swoich kibiców.
Ten turniej to doskonała okazja, by sprawdzić się na tle najlepszych zespołów. – podkreśla trener Mirosław Haczek. Porównałbym to do sytuacji, w której Sandecja Nowy Sącz jedzie na turniej, gdzie grają Real Madryt czy Liverpool. To absolutna światowa czołówka – zespoły najwyższej klasy, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Samo to, że otrzymaliśmy zaproszenie, jest dla nas ogromnym wyróżnieniem. To znak, że nasza praca została zauważona, a nasz zespół się spodobał.
Wyjazd to ogromne przedsięwzięcie logistyczne i finansowe. Koszt podróży wyniesie około 450 tysięcy złotych. Aż 70% tej kwoty pokryli rodzice zawodniczek, reszta pochodzi od sponsorów – wśród nich od wielu lat wspierająca klub firma Wiśniowski.
Zawodniczki nie kryją emocji:
Lekki stres, ale też dużo pozytywnych emocji – czujemy się przygotowane i cieszymy się, że jedziemy – mówią zawodniczki Global Cheer. Jesteśmy trochę przemęczone, ale dobrze przygotowane; zaczęłyśmy trenować jeszcze pod koniec wakacji. To jeden występ i jeden program, nad którym pracuje się wiele miesięcy, żeby wszystko było dopracowane w 100%. Jeden zły chwyt może zaważyć na całości. Program składa się z wielu elementów – są w nim wyrzuty, skoki i akrobacje. Czujemy się dobrze przygotowane, włożyłyśmy w to dużo pracy. Nie znamy możliwości konkurencji. Przekonamy się już na miejscu.
Czytaj także: Stróże: rozbieżne wersje zdarzenia. Czy była to próba porwania?
























































































































































































































