Kiedy oddawali krew, nie liczyli na podziękowania ani gratulacje. To wynikało z  potrzeby serca i chęci pomocy innym,  bo ludzkiej krwi nie da się wyprodukować ani kupić, a bez niej życie nie jest możliwe. W 725 rocznicę lokacji Nowego Sącza padła propozycja, aby z tej okazji zebrać symboliczne 725 litrów krwi. Nikt wtedy nie spodziewał się, że uda się tę liczbę przebić. Nieco ponad rok później wszyscy dobroczyńcy mogli wziąć udział w pierwszej "Gali Krwiodawców" .

Spotkanie było okazją do podsumowań, podziękowań i gratulacji, które organizatorzy mogli uroczyście złożyć na ręce osób, które postanowiły ratować życie innych.

-Dziękuję Wam za ten największy dar, jaki mogliście oddać drugiemu człowiekowi. Dziękuję za te litry krwi i już dziś deklarujemy, że to nie koniec akcji. Zdecydowaliśmy, że od tej pory wspólnie będziemy promować krwiodawstwo, dawstwo szpiku kostnego i wszystkie inne akcje, które pomagają ratować ludzkie życie w całej Sądecczyźnie. Mamy nadzieję, że będziemy mogli na państwa liczyć - mówił podczas gali Patryk Wicher, radny Województwa Małopolskiego

Podczas spotkania zabrał głos również pan Andrzej Lis - mistrz Polski w oddawaniu krwi, który systematycznie oddaje krew już 44 lata i łącznie zasilił banki krwi o 91, 750 litrów !

-Ta krew mogła uratować życie około trzem tysiącom ludzi. Dziękuję wszystkim zebranym i bardzo proszę: nie przerywajmy tej akcji. Oddawajmy krew, bo to jest lek bezcenny. My, starsze pokolenie po 65 roku życia będziemy musieli już powoli przestawać oddawać krew, ale po nas przyjadą nowi dawcy - mówił Andrzej Lis nawiązując do tego, że w akcji wzięło udział również sporo młodzieży.

Galę w MCK "Sokół" uświetniła Orkiestra Reprezentacyjnej Straży Granicznej. Spotkaniu przewodniczyli Anna Pych i Michał Mółka, którzy czynnie angażowali się w akcję od samego jej początku.

MAGIK MAŁA

Wypowiedz się w tej sprawie