Nowosądeczanin, który jeszcze kilka miesięcy temu świętował zdobycie prestiżowej nagrody za swoje występy w rundzie jesiennej na zapleczu ekstraklasy, teraz musi na dłuższy czas rozstać się z boiskiem. Kontuzja barku, jakiej doznał podczas treningu, okazała się na tyle poważna, że niezbędna będzie interwencja chirurgiczna.
Sztab medyczny Stali Rzeszów, gdzie występuje Marek Kozioł, po szczegółowych badaniach i konsultacji z zawodnikiem, podjął decyzję o operacji stawu ramiennego. Dla tego 37-letniego golkipera oznacza to wymuszoną przerwę, którą wstępnie szacuje się na około 10 do 16 tygodni. Powrót do walki o ligowe punkty będzie zależał od tempa gojenia oraz postępów w wieloetapowej rehabilitacji. To trudny moment dla doświadczonego bramkarza, który w tym sezonie znajdował się w bardzo wysokiej formie.
Przypomnijmy, że zaledwie w grudniu zawodnik z Nowego Sącza udowodnił, że wiek w sporcie to tylko liczba. W oficjalnym plebiscycie Betclic 1 Ligi, Nowosądeczanin został wybrany najlepszym bramkarzem jesieni, zdobywając aż 55 procent głosów i deklasując konkurencję.
– Sama nominacja do miana bramkarza rundy była czymś wielkim. To wyjątkowe uczucie, zwłaszcza że młodzież naciska. Cieszę się, że mogę służyć za przykład dla młodszych i starszych kolegów – mówił wówczas w rozmowie z portalem DTS24.
Wychowanek Sandecji, mający w swoim CV występy między innymi dla Zagłębia Lubin, Stali Mielec, Korony Kielce czy ŁKS Łódź, stał się w Rzeszowie kimś więcej niż tylko bramkarzem. Jako jeden z najbardziej doświadczonych graczy w lidze, wziął na siebie rolę mentora w projekcie Stali, pomagając wprowadzać młodych zawodników do seniorskiej piłki.
Mimo pechowego urazu, hart ducha bramkarza pozwala wierzyć w sprawny powrót na murawę. Kozioł wielokrotnie powtarzał, że dopóki piłka sprawia mu radość, zamierza „bawić się grą” i udowadniać swoją wartość bez względu na metrykę. Klub oraz kibice błyskawicznie zareagowali na wieści o kontuzji, przesyłając liczne słowa wsparcia.
– Marku, cała biało-niebieska rodzina trzyma za Ciebie kciuki! Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i na plac gry! Czekamy na Twoje kolejne interwencje! – czytamy w mediach społecznościowych Stali Rzeszów.
Czytaj także: Tomasz Kołbon na dłużej w Sandecji. Wychowanek przedłużył kontrakt


























































































































































































































