Dwa sposoby na smog

Zapomnieliście już? No to zaczynamy puszczać naszą starą, zgraną płytę. Nastawiamy patefon i niech się kręci w długie jesienne wieczory.

Przyznacie, że lekko trzeszcząca płyta ma swój urok. Dla jednych zacznie się niebawem sezon narciarki, dla innych zaczyna się sezon smogowy. Dla nas oczywiście ten drugi. Cicho, cichuteńko przemknęło za oknem lato, a my wracamy do dobrze znanej śpiewki. Kochani, tyle było szumu i nic, kompletnie nic się nie zmieniło. Choć o prawdziwych mrozach jeszcze nikt nie słyszał, już ogłoszono pierwszy w tym sezonie alarm smogowy. Poziom zanieczyszczeń powietrza dla Nowego Sącza i Limanowej 21 października o godz. 22:30 był ekstremalnie wysoki. Prawda, że brakowało nam już trochę tych komunikatów? Mnie brakowało, od razu poczułem się lepiej. Są oczywiście proste sposoby, by się od trujących dymów i syfu z kominów uchronić. Jeden tańszy, drugi droższy, dla Czytelników DTS obydwa podajemy całkowicie bezpłatnie. Wersja oszczędna: już w najbliższy piątek postaraj się spowolnić swoje funkcje życiowe, zagrzeb się pod ciepłą pierzyną i – wzorem niedźwiedzi – spróbuj wprawić się w stan snu zimowego. Śpij spokojnie do wiosny, wstając tylko na Boże Narodzenie, no i kilka razy, by zrobić… pipi. Wersja dla bogatszych – kup w tanich liniach bilet na najbliższy samolot do Włoch i uciekaj. Tam z pewnością nikt nie pali śmieciami, oponami i starą boazerią. Będzie ciepło, przyjemnie, słonecznie, a jak znajdziesz pracę - choćby na zmywaku w pizzerii - to do wiosny możesz nawet coś odłożyć. Powodzenia, ciao!

Przeczytaj najnowsze wydanie "Dobrego Tygodnika Sądeckiego":

Wypowiedz się w tej sprawie