Dwa kółka – pasja, która łączy na całe życie

Dwa kółka – pasja, która łączy na całe życie

steel roses

Dla nich to nie tylko klub, ale po prostu druga rodzina. Choć bardzo się od siebie różnią – wiekiem, pracą, wykształceniem – coś łączy ich nierozerwalnie. To ogromna pasja do dwóch kółek i ryku silnika. Na swoich motocyklach potrafią przemierzać dziesiątki kilometrów, są bardzo zżyci, lojalni, świetnie się razem bawią, ale niejednokrotnie udowadniają też, że mają wielkie serca. Pierwszy oddział Steel Roses MC w Polsce powstał w 1994 r. Działa do dziś – na Sądecczyźnie, w malowniczej Woli Kurowskiej.

– Nie gram w szachy i nie mam cierpliwości do wędkowania – śmieje się Nikodem Ciapała. – A tak naprawdę moja motocyklowa pasja narodziła się zupełnie przypadkowo. W latach dziewięćdziesiątych, bodajże w 1992 roku, mój kuzyn zabrał mnie na przejażdżkę po naszej ulicy swoją K750 i kiedy wracaliśmy, zauważył, że nasz sąsiad wyciąga z piwnicy jakieś pudła, z których wystawała kierownica. Okazało się, że jest to rozebrany motocykl Junak M7. No i się zaczęło… Najpierw jeździł junakiem, później miał choppery, motocykl turystyczny, a obecnie jego jednoślad to Ducati Multistrada. Motocyklem jeździł jego dziadek, tata i wujek, a teraz również brat i żona. Można więc powiedzieć, że pasja ta jest w rodzinie od pokoleń. Był moment, gdy przerodziła się w coś więcej. Nikodem Ciapała to jeden ze współzałożycieli pierwszego oddziału Steel Roses mc w Polsce i lata temu był też jego prezydentem. Członkowie grupy mają dziś swój klubowy dom w Woli Kurowskiej. Steel Roses – W latach dziewięćdziesiątych spotykaliśmy się w grupie kilku przyjaciół, których łączyła ta sama pasja jazdy na motocyklu. Jeden z naszych kolegów podczas przejażdżki spotkał jadących przez Nowy Sącz Włochów, którzy w 1987 r. założyli klub Steel Roses MC Italy. Liczne rozmowy i spotkania z nimi doprowadziły do powstania w 1994 r. Steel Roses MC w Polsce – opowiada Nikodem. Obecnie oddziały klubu Steel Roses MC działają we Włoszech, Polsce i w Austrii. Motocykliści, którzy należą do jednej z najstarszych polskich grup, spotykają się zazwyczaj raz w tygodniu w Woli Kurowskiej. Chętnie też odwiedzają swoich znajomych w innych oddziałach w całym kraju i uczestniczą w organizowanych przez nich zlotach i innych wydarzeniach. Oddziały Steel Roses funkcjonują w: Warszawie, Płońsku, Kielcach, Toruniu, Ciechanowie, Siemianowicach Śląskich, Rzeszowie, Krakowie, Podegrodziu i Krynicy-Zdroju. Są też oczywiście inne grupy motocyklowe, czasem związane na przykład z jakąś konkretną marką jednośladów. W Steel Roses rodzaj pojazdu nie ma znaczenia – jedni jeżdżą na chopperach, inni na ścigaczach, wszystko w zależności od preferencji. Wydarzenia Steel Roses to nie tylko spotkania i wspólne przejażdżki, ale i różne wydarzenia. Członkowie grupy chętnie odpowiadają na zaproszenia na festyny, pikniki, festiwale nie tylko w okolicy. – Od 1995 r. organizujemy zlot motocyklowy pod nazwą Steel Horses Meeting. Pierwsze zloty były w Myślcu koło Nowego Sącza, później w Zdyni. Teraz od kilku lat odbywają się w Stadninie Koni w Regietowie. Na tę imprezę przyjeżdżają nie tylko motocykliści, ale też ludzie, którzy lubią dobrą zabawę. Od piątku do niedzieli czeka na nich wiele atrakcji: koncerty na żywo, konkursy motocyklowe i zręcznościowe, pokazy ogni sztucznych, parada itp. – mówi Nikodem. Steel Horses Meeting to jeden z największych zlotów motocyklowych w Polsce. Jest to już właściwie impreza kultowa o międzynarodowej skali. Przyciąga co roku nie tylko pasjonatów jednośladów i ich rodziny, ale i okolicznych mieszkańców oraz turystów. Motocykliści nie stronią również od działalności charytatywnej. – Nasze działania to nie tylko dobra zabawa, ale też pomoc innym. Organizujemy i bierzemy udział w akcjach charytatywnych typu zbiórka szpiku kostnego oraz krwi, która odbywa się w całej Polsce pod nazwą Motoserce. Pasja Sezon motocyklowy zaczyna się wiosną i kończy jesienią, ale w ostatnich latach z powodu łagodnych zim staje się coraz dłuższy. Choć są i tacy, którym śnieg nie przeszkadza i wsiadają na dwa kółka nawet wtedy, gdy na zewnątrz jest biało. Ponadto motocyklistom żaden dystans nie jest straszny. Nikodem opowiada o koledze z włoskiej grupy, który wybrał się na dwutygodniową wycieczkę, podczas której pokonał około 10 tysięcy kilometrów. On sam natomiast najdalej był na jednośladzie we Włoszech, a w obie strony to dystans około 3 tysięcy kilometrów. Nie wyklucza jednak, że wyruszy kiedyś na dalszą wyprawę, jeśli tylko znajdzie na to czas. Chyba większość motocyklistów zgodzi się ze stwierdzeniem, że wspólna pasja to coś, co potrafi połączyć ludzi na całe życie. Co ważne, w Steel Roses każdy jest mile widziany. – Jesteśmy braćmi klubowymi i tworzymy razem jedną wielką rodzinę. Przedział wieku, wykształcenia, finansowy, rodzaj pracy jest bardzo różnorodny – nikt z nas na to nie patrzy. Dołączyć może każdy motocyklista, któremu nie obce są słowa lojalność, braterstwo i szacunek – podkreśla Nikodem. Kinga Nikiel-Bielak LIFT Nikodem Ciapała to jeden ze współzałożycieli pierwszego oddziału Steel Roses mc w Polsce i lata temu był też jego prezydentem. Członkowie grupy mają dziś swój klubowy dom w Woli Kurowskiej.

Filmoteka dts24

217 Videos