Dawid Ogórek: przeszedłem w klubie przez wszystkie szczeble

Dawid Ogórek: przeszedłem w klubie przez wszystkie szczeble

Rozmowa z Dawidem Ogórkiem – dyrektorem ds. Strategii Komercyjnej oraz Komunikacji Klubowej.

[WYBRANE FRAGMENTY]

Dzięki Tobie od 2016 r. Sandecja ma swój hymn „Biało-Czarne Serce”. Utwór Matysa i Bukiego odtwarzany jest przed każdym meczem, przyjął się wśród kibiców, starsi nie kryją wzruszenia słuchając.  

To prawda, byłem inicjatorem tego pomysłu. Zależało mi, aby hymn nie był zbyt patetyczny, lecz nowoczesny i trafiający do kibiców w każdym wieku. Chcieliśmy, aby łączył w sobie ważne dla klubu wątki historyczne z młodzieńczym sznytem. Cel udało się osiągnąć dzięki Matysowi (Mateuszowi Reszkiewiczowi) oraz Bukiemu (Damianowi Struziakowi), z którymi znam się z osiedla Gorzków. Oficjalna premiera odbyła się w 2016 r. podczas prezentacji drużyny, w trakcie której mocno nawiązaliśmy do kolejarskich tradycji klubu – wydarzenie poprzedził zresztą film promocyjny o tej samej tematyce. Hymn spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem ze strony kibiców oraz lokalnej społeczności i na stałe wpisał się w przedmeczowy harmonogram. Podczas oficjalnego otwarcia stadionu twórcy utworu mieli okazję zaprezentować go na żywo. W ten sposób chcieliśmy docenić ich wkład i to, co zrobili dla Sandecji. Jeśli tylko czas na to pozwoli, mamy w planach jeszcze w tym roku odświeżyć teledysk, który obecnie jest jedynie kompilacją ujęć z meczów.

(…)

Wróćmy jednak do niedalekiej przeszłości klubu. Dwa szybkie spadki, problemy z budową stadionu, kibice coraz częściej demonstrowali swoje niezadowolenie i otwarcie domagali się zmian zarządu. Jak w takiej rzeczywistości przekonać sponsorów, że warto zainwestować w drużynę?

W momencie kiedy Arek i Grzesiek przejmowali klub, sytuacja była już nieco łatwiejsza. Sandecja wywalczyła awans z trzeciej do drugiej ligi, a budowa stadionu zmierzała ku końcowi. Niemniej jednak nic nie przyszło samo, w klubie nie było żadnych struktur. Wspólnie z właścicielami odbyliśmy blisko sto spotkań z przedsiębiorcami i osobami, które mogłyby wesprzeć nasz projekt. Przekonywaliśmy ich, że w Nowym Sączu panuje ogromny głód futbolu, że nowy obiekt lada moment zostanie oddany do użytku, a z nowymi właścicielami na pokładzie klubowi nie grożą już dawne zawirowania.

Nie ukrywajmy, że w polskich realiach największą stabilizację przynosi klubom przejęcie ich przez prywatnych inwestorów. W naszym przypadku mamy w strukturach taką legendę klubu jak Arkadiusz Aleksander, który swoją twarzą oraz doświadczeniem firmuje ten projekt i jest dla biznesu najlepszym gwarantem rzetelności.

Mówisz tak, jakby ktoś machnął czarodziejską różdżką i wymazał czarny PR Sandecji, który długo się ciągnął za klubem.

Nie ukrywam, że…

To tylko fragment. Cały wywiad przeczytasz w nowym wydaniu DTS – (klik) „Skarb każdego Sączersa”

Pobierz wersje on-line klikając w zdjęcie poniżej:

Fot. Adrian Maraś

Filmoteka dts24

218 Videos