Dary od sądeczan dla podopiecznych ukraińskich hospicjów i sierocińców

Pluszaki, zabawki, gry planszowe, klocki, malowanki, zabawki edukacyjne, książeczki, puzzle, słodycze, laurki z odbitymi dziecięcymi rączkami, środki czystości i wiele innych darów dla potrzebujących z Ukrainy ofiarowali sądeczanie w ramach akcji pomocowej organizowanej przez fundację "Bratnia dusza". Tradycyjnie już dzieciaki z sądeckich przedszkoli, szkół oraz inni prywatni darczyńcy udowodnili, że potrafią dzielić się dobrem. Paczki pełne darów trafia łącznie do ponad sześciuset osób.

-Dwa dni temu wróciłam z Ukrainy. Byłam w sierocińcach ofiarując ich podopiecznym dary z dwóch sądeckich przedszkoli. To niesamowite przeżycie.  Przygotowujemy również niespodziankę dla podopiecznych hospicjów, do których udamy się wkrótce. Tym ludziom oprócz prezentów potrzeba bliskości, czułości i pokazania im tego, że nie są sami. Dziękuję wam moi przyjaciele sądeczanie, że  pomagacie! - mówiła Iwona Romaniak, prezes fundacji "Bratnia Dusza", która od lat zajmuje się organizowaniem akcji.

W ostatnim czasie w ramach inicjatywy fundacji, dzieci z Ukrainy odwiedziły Nowy Sącz. Miały okazje spędzić w naszym mieście kilka dni i poczuć magię Świąt Bożego Narodzenia w Polsce.

Łza się w oku kreci i ściska w gardle. My czasem narzekamy, że jest nam tutaj źle. Sam mam wielkie pragnienie, aby tam pojechać, choć muszę przyznać, że trochę się boję. My, jako społeczeństwo polskie odbiliśmy się już od dna i jest nam na pewno dużo lepiej niż naszym sąsiadom z Ukrainy, więc chyba nie możliwości, żebyśmy nie pomagali - mówił Tomasz Baliczek, dyrektor Wydziału Zdrowia i Turystyki

 

 

 

 

MAGIK MAŁA

Wypowiedz się w tej sprawie