Dariusz Woźniak: Kryzysy mają swoje dobre strony

Dariusz Woźniak: Kryzysy mają swoje dobre strony

Rozmowa z Dariuszem Woźniakiem – rektorem WSB-NLU w Nowym Sączu

– Właśnie ukazały się wyniki naboru na rozpoczęty rok akademicki. 5100 nowych studentów rozpoczęło w tym roku naukę w WSB-NLU. Absolutny rekord?

– Tak, mowa oczywiście o studentach i słuchaczach. Nasz główny student ma lat 18+ czyli są to ludzie dojrzali, do których w dużej mierze adresujemy nasze usługi. Udało się nam wskoczyć do pierwszej dziesiątku najchętniej wybieranych uczelni w Polsce. Niestety nie możemy przyjąć wszystkich chętnych, bo też mamy pewne ograniczenia organizacyjne.

– Uprzedził Pan moje pytanie, czy te 5100 to już pełne nasycenie? Czy w dzisiejszych czasach i przy systemie nauczania jaki oferujecie, nie ma sufitu?

– Jest ten sufit, choć oczywiście on się przesunął w górę. Chcemy natomiast, żeby zajęcia prowadziły osoby sprawdzone, więc musimy nad tym organizacyjnie jeszcze pracować. Uczelnia się powiększa, coraz więcej osób z nami współpracuje i są to bardzo ciekawi ludzie. Mam nadzieję, że studenci to docenią.

Jeśli chodzi o potencjał kadrowy, bywają takie kierunki specjalistyczne, na które trochę trudniej pozyskać pracowników, szczególnie z semestru na semestr. To jest nasze główne ograniczenie. Jak każda organizacja, która wzrasta, staramy się to robić w kontrolowany sposób. Cieszymy się niezmiernie z ilości studentów, udaje się nam mocno zaistnieć, ale staramy się to robić z głową.

– To, że przybywa studentów, nie powoduje, że trzeba będzie dobudować kolejne skrzydło uczelni, dokupić biurek itd. (…)

Całą rozmowę przeczytasz w najnowszym DTS – bezpłatnie pod linkiem: 

Share on twitter
Share on facebook