W połowie sierpnia, przedstawiciele Nowosądeckiego Towarzystwa Pomocy imienia św. Brata Alberta zdecydowali się w emocjonalny sposób zwrócić uwagę na problem. Borykali się oni bowiem z utrudnionym dojazdem zaznaczając, że boją się zwłaszcza o zablokowany przyjazd karetki pogotowia ratunkowego. Wszystko to przez przebudowę linii kolejowej na trasie Nowy Sącz – Chabówka, prowadzoną w bezpośrednim sąsiedztwie schroniska dla osób bezdomnych. Od kilku dni kłopoty są już w części rozwiązane, gdyż pojawił się wyczekiwany asfalt.
„6 maja 2024 nasza działalność jest nieustannie narażana na skrajne niedogodności wynikające ze sposobu prowadzenia budowy linii kolejowej Nowy Sącz – Kraków” – pisali w dramatycznym apelu do mediów przedstawiciele Domu imienia św. Brata Alberta w Nowym Sączu. Jak wówczas zaznaczali, to sytuacja stała się dramatyczne w poniedziałek 11 sierpnia. Wówczas dojazd do schroniska został praktycznie odcięty. Dzień później opiekunowie tej placówki pokazali nam, jak naocznie wygląda ich problem.
Od tamtego momentu minęły trzy miesiące i można powiedzieć, że częściowo kłopot został rozwiązany. Co prawda przebudowa linii kolejowej trwa, a ciężki sprzęt nadal sąsiaduje ze schroniskiem, ale na dojeździe pojawiła się nawierzchnia. Jak zaznaczają przedstawiciele mieszczącej się tam Wspólnoty EMAUS, nareszcie można dostać się do nich bezpiecznie. Po szesnastu miesiącach oczekiwania…
Czytaj także: „Tu na razie jest ściernisko, ale będzie”… park [ZDJĘCIA]





































































































































































































