Późnym wieczorem na ulicy Broniewskiego w Nowym Sączu rozświetliły się niebieskie sygnały wozów strażackich. Wszystko dlatego, że zgłoszono podejrzenie pożaru jednego z mieszkań. Pomimo później pory, widok kilku zastępów Straży Pożarnej zgromadził grupę okolicznych mieszkańców.
Wozy gaśnicze zaparkowane na jezdni, strażacy prowadzący swoje działania i grupki ludzi obserwujących akcję, to widok jaki można było zastać przed północą na ulicy Broniewskiego. – Zrobiło się zamieszanie, były syreny i dużo świateł, więc wyszliśmy zobaczyć co się dzieje. Ktoś tam mówił, że się pali w jednym mieszkaniu, a ktoś inny zaprzeczał opowiadając o wycieku gazu. Nie wiadomo co tutaj się dzieje. Czekamy, patrzymy – powiedział nam jeden z obserwujących sytuację mieszkańców.
Na miejscu okazało się, że owszem wezwanie dotyczyło pożaru w jednym z bloków. Zagrożenia jednak nie było, mieszkankę spod wspomnianego adresu bezpiecznie wyprowadzono i strażacy mogli sprawdzić sytuację. Nikt nie potrzebował pomocy medycznej, a także nie było potrzeby przeprowadzenia ewakuacji. W międzyczasie pojawiło się pogotowie energetyczne, wspomagając działania na miejscu.
Tym razem mieszkańcy mogli odetchnąć z ulgą, bo nie było zagrożenia, które podejrzewano. Po działaniach prowadzonych przez Straż Pożarną wszyscy bezpiecznie wrócili do swoich mieszkań.
Foto: Michał Śmierciak
Czytaj także: Kłęby dymu nad romskimi zabudowaniami [FILM, ZDJĘCIA]












































































































































































































































