Były prezes Sandecji żąda od piłkarzy zapłaty za noclegi w swoim hotelu

Jak poinformował w poniedziałek „Przegląd Sportowy” były prezes Sandecji Andrzej Danek miał przypomnieć sobie, że w jego hotelu mieszkali piłkarze nowosądeckiego klubu.

Renault2

Z informacji opublikowanych w "Przeglądzie Sportowym" wynika, że Danek miał wysłać do kilku zawodników wezwania do zapłaty za noclegi w hotelu.

"Andrzej Danek, który dość dawno został odwołany z funkcji prezesa klubu z Nowego Sącza, właśnie przypomniał sobie, że w jego hotelu pomieszkiwali piłkarze… Sandecji. Najpewniej wciąż rozżalony, z powodu zepchnięcia ze stołka szefa, postanowił okrutnie się zemścić na portfelach kilku graczy. Właśnie dostali wezwanie do zapłaty za noclegi w hotelu chociaż nie mieszkali w nim jako turyści zwiedzający Małopolskę, a piłkarze Sandecji zaproszeni przez klub” - można przeczytać na łamach gazety.

Próbowaliśmy skontaktować się z Andrzejem Dankiem, by odniósł się do sprawy. Przez pewien czas nie odbierał telefonu. W krótkej wiadomości SMS dał znać, że przebywa w Hiszpanii, wraca niebawem. Za moment jednak oddzwonił z wyjaśnieniem.

- Jeżeli piłkarz podpisał kontrakt z klubem, to ja go za darmo nie będę trzymał w hotelu. Czemu ma u mnie mieszkać za darmo? Każdy z nas odprowadza podatki… Chodzi o dwóch zagranicznych piłkarzy oraz o Bartosza Gęsiora. Jeżeli zawodnik podpisuje umowę z klubem, to ma płacić za mieszkanie – przyznał Andrzej Danek w rozmowie z Dobrym Tygodnikiem Sądeckim.

Biuro prasowe klubu z Kilińskiego nie komentuje tej sprawy.

Odwiedź konto autora na Twitterze!

Fot. archiwum Sandecja.com.pl

MAGIK MAŁA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.