Stary Sącz: brutalnie pobili mężczyznę, potem ruszyli na świadka z metalowym kastetem

Pobili brutalnie stojącego nieopodal kościoła mężczyznę, kopali go i obkładali pięściami. Ofierze ruszył na pomoc świadek zdarzenia, który jechał samochodem i zobaczył całe zajście. Świadka też pobili używając kastetu. 

PROT5

– W ubiegłą środę (4 kwietnia) ok. godz. 21.40 dyżurny komisariatu Policji w Starym Sączu otrzymał zgłoszenie, że w rejonie ulicy Mickiewicza przemieszcza się grupa osób, która zaczepia przechodniów. Policjanci udali się na miejsce zdarzenia i przy pobliskim kościele zastali kobietę i mężczyznę, którzy jak się później okazało, czekali na karetkę pogotowia. Funkcjonariusze ustalili, że kilka minut wcześniej mężczyzna ten został zaatakowany przez grupę młodych osób, którzy bili go pięściami i kopali po całym ciele – informuje asp. dr Iwona Grzebyk-Dulak z KMP w Nowym Sączu.

Bili go metalowym kastetem, a na koniec ukradli telefon za 2500 złotych

Zajście zauważył przejeżdżający tamtędy kierowca Volkswagena. Zatrzymał samochód i chciał wezwać pomoc. Jednak gdy stanął w obronie pokrzywdzonego, sam został zaatakowany przez trzech napastników. Szarpali go, kopali i bili przy użyciu metalowego kastetu. Zniszczyli mu zegarek, ubranie i ukradli telefon za 2500 złotych. Po wszystkim uciekli zostawiając pobitych mężczyzn.

Jednemu ze sprawców grozi nawet 12 lat więzienia

– W wyniku pracy operacyjnej, 9 kwietnia policjanci z Komisariatu Policji w Starym Sączu przy wsparciu funkcjonariuszy ze Straży Granicznej z Nowego Sącza zatrzymali oprawców. Tego samego dnia postawili mężczyznom w wieku 26, 21 i 19 lat, zarzuty pobicia z użyciem niebezpiecznego przedmiotu oraz kradzieży. Pierwszy z nich popełnił te przestępstwa w warunkach recydywy, natomiast 21-latek i 19-latek odpowiedzą jeszcze za uszkodzenie mienia. Ten ostatni usłyszał także zarzut posiadania środków odurzających, a konkretnie marihuany, którą policjanci ujawnili w domu młodego mężczyzny –  wyjaśnia oficer prasowa sądeckiej Policji.

Policja w Starym Sączu wnioskowała do prokuratury, a ta do sądu – o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Wczoraj sąd przychylił się do wniosku  i wszyscy trzej mężczyźni trafili na trzy miesiące do aresztu. 26 latkowi grozi 12 lat pozbawienia wolności, gdyż działał w warunkach recydywy. Reszta może spędzić za kratkami nawet 8 lat.

Fot. KMP Nowy Sącz

 

MAGIK MAŁA
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY
Studio DTS

Jak firmie, w której pracuje 1500 osób, udaje się zapanować nad koronawirusem? Czy pandemia mocno zaszkodziła branży kolejarskiej? Na te i inne pytania odpowiada gość Studia DTS Zbigniew Konieczek, prezes spółki Newag w Nowym Sączu.

Najczęściej wyświetlane

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]