Biedny może być bardziej zniewolony przez pieniądze niż bogaty 

Biedny może być bardziej zniewolony przez pieniądze niż bogaty 

– Jeśli ideałem byłoby ubóstwo, to po co byłaby pomoc ubogim?  – pyta ks. Wojciech Węgrzyniak, autor nowej książki sądeckiego wydawnictwa RTCK „Bogaty katolik”.

– W tym wydaniu „Dobry Tygodnik Sądecki” publikuje po raz 9. już ranking „100 firm napędzających sądecką gospodarkę”. Taka lista budzi emocje. Obok pozytywnych nie brakuje komentarzy, że to inicjatywa, która rodzi zazdrość, pokazuje dysproporcję między biednymi a bogatymi. Zdaniem księdza warto publikować tego typu zestawienia?

– Od razu przyszło mi do głowy skojarzenie z rankingami uczelni. Mielibyśmy zabronić takich zestawień, bo to budzi zazdrość? Bez sensu. Moglibyśmy zapytać też, po co ogłaszać, który sportowiec jest lepszy? Rankingi pokazują po prostu, w jakim jesteśmy miejscu. Bycie pierwszym czy ostatnim w takim zestawieniu wcale przecież nie deprecjonuje pracowników firm czy studentów uczelni. Do rankingów trzeba podejść z dystansem, bo to dobra rzecz. Oczywiście na jednych zadziałają mobilizująco, będą chcieć pracować więcej, by uzyskać lepszy wynik, na drugich budująco, bo stwierdzą: „Moje lata pracy się opłaciły, ktoś mnie zauważył”. A jak w kimś wzbudzi zazdrość, to powinien zadać sobie pytanie o swoje podejście do biznesu, do pracy. Czemu zamiast na tych aspektach, skupia się na zazdrości? To tak jakby powiedzieć kobiecie, że nie może się ładnie ubrać, bo inne będą jej zazdrościć, albo matce, że nie może pójść z dzieckiem na spacer, bo osoby, które nie mają dzieci, będą mieć poczucie, że są gorsze. Nie dajmy się zwariować.

– Chcemy mieć więcej, chcemy być wyżej w rankingach. Pragnienie bogacenia się jest złe? Czy powinniśmy mieć tyle, ile nam wystarcza? (…)

To tylko fragment rozmowy. Całość przeczytasz bezpłatnie w najnowszym numerze „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” (wydanie dostępne pod linkiem:)

Filmoteka dts24

194 Videos