Kiedy papież Franciszek zmarł nowosądeczanka Anna Kurdziel – dyplomatka Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie była w Polsce, do której przyleciała na święta. – Odchodzenie papieża Franciszka było bardzo podobne do odchodzenia Jana Pawła II – wyznaje w rozmowie z naszą redakcją Anna Kurdziel. Znała trzech papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI oraz Franciszka. Sporo podobieństw dostrzega między pontyfikatami i życiem papieża Polaka, a papieża Argentyńczyka.
Dyplomatka wielokrotnie miała okazję spotkać się z papieżem Franciszkiem. Każdą wizytę pamięta jako wypełnioną życzliwością i serdecznością. Zapamiętała go jako niezwykle ciepłego człowieka, podkreślającego na każdym kroku potrzebę życia we wspólnocie, szacunku do drugiego człowieka oraz tego, który od początku chciał być blisko wiernych. Ogromną wagę przywiązywał do pokoju na świecie, o który notorycznie apelował.
Swoje przybycie na pogrzeb głowy kościoła katolickiego zapowiedziało ponad 170 delegacji oficjalnych, spodziewanych jest ponad 200 tysięcy pielgrzymów.
– Rzym żyje tym, co się dzieje w Stolicy Apostolskiej. Cała polityka wewnętrzna kraju na moment zamarła. Odliczane są dni najpierw do pogrzebu, potem do zakończenia żałoby, czyli 4 maja, a następnie do konklawe, które pewnie około 10 maja, aż do wyboru nowego papieża – relacjonuje na gorąco Anna Kurdziel.
Obecnie tłumy wiernych przybywają do Rzymu, z tego korzystają niestety złodzieje, głównie kieszonkowcy, dlatego nowosądeczanka przestrzega, aby podczas pielgrzymki do Watykanu, zadbać w pierwszej kolejności o swoje bezpieczeństwo.
Cała rozmowa poniżej w materiale wideo.
Film: Piotr Gorzawski
Czytaj także: Zaprocentuj DOBREM. Niech procentuje dalej – z Twoją pomocą!

























































































































































































































