17-latek zadzwonił pod numer alarmowy i stwierdził, że podłożył ładunek wybuchowy na poddaszu Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Mszanie Dolnej. Było około godziny 19. Natychmiast na terenie ośrodka pojawiła się limanowska policja. Ewakuowano łącznie 30 osób: 25 wychowanków i 5 opiekunów.

Wezwano również  pirotechnika, przewodnika psa służbowego do wykrywania materiałów wybuchowych, a także straż pożarną i pogotowie ratunkowe.

- W toku wykonanych czynności funkcjonariusze ustalili, iż zgłoszenie zostało wykonane przez wychowanka tego ośrodka. 17-latek zadzwonił z telefonu swojego kolegi. Oświadczył, że to tylko "głupi żart”, a ładunek wybuchowy nie został przez niego nigdzie podłożony. Zespół Minersko - Pirotechniczny nie ujawnił żadnych ładunków i materiałów wybuchowych - informuje mł. asp. Jolanta Mól z KPP Limanowa.

Nastolatek trafił do policyjnego aresztu. Za fałszywy alarm i celowe wprowadzenie służb w błąd grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Jan Duda

Wypowiedz się w tej sprawie