Joanna Kociołek-Basta codziennie stara się, aby jej dom był ,,normalny” – żeby były śniadania, rozmowy, śmiech. Wszystko to pomimo walki jaką dzień w dzień toczy. Złośliwy nowotwór mózgu IV stopnia – tak zabrzmiała diagnoza, która zawisła nad 36-letnią Sądeczanką niczym wyrok. Każda pomoc będzie na wagę złota.
,,Pierwszym objawem mojej choroby była padaczka i utrata przytomności. Wszystko wydarzyło się nagle, bez ostrzeżenia. Ten moment zmienił wszystko i stał się początkiem drogi, na którą nigdy nie byłam gotowa” – zaznacza Joanna, mama trójki dzieci.
Po badaniach, rozmowach z lekarzami i czekaniu przyszła diagnoza – złośliwy nowotwór mózgu IV stopnia. Mieszkanka Nowego Sącza przeszła już trzy operacje i radioterapię, a obecnie kontynuuje leczenie w IOZK Centrum Immuno Onkologicznym w Kolonii w Niemczech. Równolegle Joanna przyjmuje chemioterapię.
Każdy dzień to walka o ,,normalność”
Joanna Kociołek-Basta jest matką trójki dzieci, dlatego oprócz walki jaką toczy ze swoim własnym organizmem codziennie toczy bitwy o…,,normalność” – o rozmowy, obowiązki, śmiech.
,,Staram się być obecna dla nich tak bardzo, jak tylko potrafię, nawet jeśli moje siły nie zawsze nadążają za moimi chęciami” – podkreśla.
Po diagnozie jej dotychczasowe życie zmieniło się nie do poznania. Musiała zrezygnować z tego, co wyznaczało rytm jej codzienności – ze sportu, z tańca…z ruchu, który był jej sposobem wyrażania siebie.
,,Życie z guzem mózgu zmusiło mnie do całkowitej reorganizacji codzienności. Nic już nie wygląda tak, jak kiedyś, nawet najprostsze rzeczy wymagają ode mnie więcej siły, uwagi i planowania. Najtrudniejsze są nagłe zmiany nastroju, które pojawiają się bez ostrzeżenia i potrafią wytrącić mnie z równowagi w jednej chwili. Do tego dochodzi stała obawa przed napadami padaczkowymi. Zmagam się też z ogromnym stresem i chronicznym zmęczeniem, które nie znika po odpoczynku. To zmęczenie jest inne niż zwykłe: głębokie, przytłaczające, takie które sprawia, że czasem nawet najprostsze czynności stają się wyzwaniem” – opisuje Joanna.
Kosztowne leczenie za granicą to jej szansa na zdrowie, dlatego prosi o wsparcie, bo każda pomoc ma znaczenie.
Pomóc Joannie można wpłacając dowolną kwotę przez oficjalną zbiórkę na stronie fundacji Cancer Fighters.
Wcześniej walczył jej brat…
Ponad dekadę temu diagnozę-wyrok otrzymał brat Joanny – Michał Kociołek. Jemu udało się pokonać śmiertelną chorobę. Wygrywając z rakiem przez lata dał niezwykłe świadectwo, choć ostatecznie odszedł za szybko – w wieku 35 lat w 2022 roku.
Jego historia opisana przez niego samego w książce ,,Projekt: Życie. Nie zatrzymuj się” do dziś stanowi życiowego kopa oraz cenną lekcję. Więcej o tym pisaliśmy w artykule: Projekt życie, czyli jak sądeczanin Michał Kociołek wygrał z rakiem
LINK DO ZBIÓRKI: https://pomagam.cancerfighters.pl/zbiorka/joanna-kociolek-basta
Czytaj też: Koniec psów na uwięzi. Prezydent podpisał ustawę łańcuchową








































































































































































































































