Przez lata rdzewiał obok dworca. Sądecki parowóz doczekał się remontu

Przez lata rdzewiał obok dworca. Sądecki parowóz doczekał się remontu

Kto dzisiaj przechodził obok dworca PKP w Nowym Sączu, na pewno zauważył ruch wokół kultowego parowozu. Po wielu zapowiedziach, a także nieporozumieniach natury prawnej, w końcu ruszyły prace konserwacyjne przy niszczejącym pomniku. Maszyna od lat stoi pod gołym niebem, przez co zardzewiała, a farba zaczęła z niej schodzić płatami. Teraz robotnicy oczyszczą konstrukcję i pomalują ją na nowo.

Stojący przed stacją zabytek to parowóz serii TKt48 (dokładnie egzemplarz o numerze 177). Maszyna została wyprodukowana w 1956 roku w fabryce w Chrzanowie. Lokomotywy tej serii projektowano z myślą o pociągach podmiejskich i towarowych na trudnych, górskich trasach. Przez lata ten konkretny parowóz służył pasażerom w naszym regionie, jeżdżąc m.in. na szlakach z Nowego Sącza do Chabówki oraz z Tarnowa do Krynicy.

Maszyna zakończyła swoją regularną służbę w 1986 roku. Niedługo później, w 1987 roku, zamiast na złom, trafiła na postument przed nowosądeckim dworcem. Ustawiono ją tam jako pomnik dla upamiętnienia 110. rocznicy wybudowania linii kolejowej Tarnów-Leluchów oraz wjazdu pierwszego pociągu elektrycznego do miasta. Od tamtej pory stała się stałym elementem krajobrazu i symbolem kolejowych tradycji Nowego Sącza.

Prace przy odświeżeniu lokomotywy potrwają kilkanaście dni, o ile dopisze pogoda. Teren wokół pomnika został ogrodzony, dlatego pasażerowie i przechodnie proszeni są o zachowanie ostrożności.

Czytaj także: Koniec z folią wokół butelek. Unijne prawo rozpętało burzę w sieci

Filmoteka dts24

217 Videos