Nowy Sącz może wkrótce doczekać się piłkarskiego reprezentanta w jednej z najsilniejszych lig Europy. Milan Jawor, 16-letni wychowanek Sandecji, który obecnie rozwija swoją karierę w akademii Polonii Warszawa, znalazł się na celowniku Torino FC. Młody defensor ma już za sobą oficjalne testy we Włoszech.
Sądecczyzna wiele razy dostarczyła polskiej piłce utalentowanych zawodników, ale informacja o zainteresowaniu klubu z Półwyspu Apenińskiego, to naprawdę duża sprawa. Tym razem głośnym nazwiskiem jest Milan Jawor – środkowy obrońca, który swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał przy Kilińskiego w Nowym Sączu.
Droga przez Warszawę i szkołę Lewandowskiego
Jawor trenował w grupach młodzieżowych Sandecji od szóstego roku życia, przechodząc przez poszczególne szczeble aż do ukończenia ósmej klasy szkoły podstawowej. To wtedy rosły defensor (dziś mierzący już imponujące 195 centymetrów wzrostu) zmienił środowisko na Polonię z Warszawy. Stołeczny klub szukał silnego stopera o świetnych warunkach fizycznych i szybko przekonał zawodnika oraz jego rodziców do współpracy.
W stolicy talent sądeczanina mocno ewoluuje. Milan spędził przy Konwiktorskiej już dwa pełne sezony i właśnie rozpoczyna swój trzeci rok w barwach „Czarnych Koszul”. Na co dzień uczy się w prestiżowym Liceum Ogólnokształcącym Mistrzostwa Sportowego im. gen. Andersa, czyli dokładnie w tej samej placówce, której absolwentem jest Robert Lewandowski.
W minionym sezonie Centralnej Ligi Juniorów U17 Jawor był mocnym punktem defensywy, ale dał się poznać także jako zagrożenie pod bramką rywali, trzykrotnie wpisując się na listę strzelców. Jego rozwój postępuje tak szybko, że w nadchodzących rozgrywkach 16-latek przenosi się do starszej kategorii, będzie bowiem występował na najwyższym szczeblu juniorskim w kadrze CLJ U19. Poprowadzi go tam trener Mateusz Piwko, który z Polonią świętował już w zeszłym sezonie Mistrzostwo Polski.

Włoski skaut na trybunach i śladami Kamila Glika
Świetna postawa i genialne warunki fizyczne młodego stopera nie umknęły uwadze zagranicznych łowców talentów. Pierwsze oficjalne zapytania ze strony włoskich skautów pojawiły się już w listopadzie ubiegłego roku. Obserwatorzy reprezentujący Torino FC bacznie monitorowali rozwój wychowanka Sandecji.
Sprawa nabrała gigantycznego przyspieszenia wiosną. Po przejściu skomplikowanych procedur i załatwieniu ogromu formalności wymaganych przez włoską federację oraz tamtejszą akademię, Milan Jawor w maju poleciał do Turynu na oficjalne testy sportowe.
Siedemnastokrotny mistrz Włoch słynie z doskonałego wprowadzania młodzieży i ma wyjątkowo dobre wspomnienia związane z defensorami znad Wisły. To przecież w barwach popularnych „Byków” status absolutnej legendy i opaskę kapitana wywalczył przed laty Kamil Glik. Dla młodego obrońcy z Nowego Sącza szansa pójścia w ślady jednego z najbardziej charyzmatycznych stoperów reprezentacji Polski to ogromne wyróżnienie i niesamowity bodziec do dalszej pracy.
Czy wkrótce usłyszymy o głośnym transferze na linii Warszawa – Turyn? – Na ten moment Milan skupia się na przygotowaniach do wymagającego sezonu w CLJ U19, ale mamy zapewnienie, że Włosi nadal go obserwują. Trudno w tym momencie wyrokować, czy coś z tego wyniknie w przyszłości, ale już sam fakt sytuacji, jaka dotychczas się wydarzyła, to bardzo dobry prognostyk – wyjaśniła nam Marta Jawor, mama zawodnika.
Czytaj także: Ruchy kadrowe w Nowym Sączu. Sandecja czyści skład i pozyskuje napastnika
























































































































































































































