Ekspedycja Muska na Marsa i osobowy do Marcinkowic

Ekspedycja Muska na Marsa i osobowy do Marcinkowic

Linia kolejowa ma wielu ojców. Jak obliczyli statystycy (chwilowo odrywając się od liczenia spalonych na Mundialu), w sobotę ujawniło się więcej ojców, niż położono podkładów kolejowych między Nowym Sączem a Marcinkowicami. Do ojcostwa przyznawali się m.in. obecny minister, były minister i przyszły minister. W tłumie na peronie przebąkiwano nawet o noweli legislacyjnej i powołaniu odrębnego ministerstwa ds. pociągu do Piekiełka. Na razie mamy tradycyjne polskie piekiełko.

Z przysłowiowego braku miejsca nie możemy streścić wszystkich przemówień wygłoszonych na peronie. Głos zabrał nawet radny Rafał Kmak. Zapowiedział w przyszłym roku powrót do władzy i – co się z tym wiąże – taką kumulację inwestycji, że urzędowi pracy zabraknie bezrobotnych. Z braku bezrobotnych radny Kmak będzie musiał pójść do jakiejś prawdziwej pracy. Dużo by gadać. Dlatego wyliczanie indywidualnych zasług dla polskiego transportu przeniosło się do sieci. Sprawdźcie sami.

Generalnie chodzi o to, iż w monarchii absolutnej wiadomo było bez dyskusji, że kolej do Nowego Sącza wybudował Franciszek Józef. W demokracji każdy może uważać, że to właśnie on wybudował kolej do Marcinkowic.

Gwoździem programu był przejazd pociągiem* z Nowego Sącza do Marcinkowic właśnie. Bardzo Ważnym Pasażerom (po polsku VIP) w tym historycznym dniu złośliwie podstawiono skład wyprodukowany w Bydgoszczy. Drobna niezręczność sytuacyjna polegała na tym, że tuż za płotem dworca produkowane są pociągi, które w 80 procentach stanowią tabor Kolei Małopolskich. Dokładnie w momencie, kiedy sądeccy oficjele bydgoskim pociągiem jechali do Marcinkowic, sądecki producent taboru kolejowego świętował 150-lecie istnienia. Dostał więc prezent na urodziny. Wyszło zabawnie. W tej branży to coś jak pomylić KO z PiS-em. Z mocno niepotwierdzonych źródeł wiadomo, że podstawienie takiego składu było testem dla Bardzo Ważnych Pasażerów czy rozróżniają producentów. Wszak w swoich programach mają wpisane wspieranie lokalnych przedsiębiorstw.

Po sobotnich uroczystościach dziejopisarze mają problem. Skoro otwarcie 11-kilometrowego odcinka torów do Marcinkowic nazwane zostało „wydarzeniem historycznym”, to jak nazwać trzeba będzie moment, kiedy pociąg z Nowego Sącza dotrze do Limanowej i dalej? Wyprodukowanie jakich przymiotników będzie konieczne, by opisać przejazd pierwszego pociągu do Podłęża i Krakowa? Ekspedycja Elona Muska na Marsa blednie przy tym wydarzeniu.

 

*Pociąg – potoczna nazwa tego, co jeździ po torach. Nazwa właściwa: Elektryczny Zespół Trakcyjny.

Filmoteka dts24

196 Videos