Kolejowa rewolucja zniszczyła asfalt. Znamy długą listę ulic, które miasto naprawi

Kolejowa rewolucja zniszczyła asfalt. Znamy długą listę ulic, które miasto naprawi

Mieszkańcy Nowego Sącza w końcu odetchną od ciężarówek i rozkopanych torów, ale na krótko – miasto wchodzi bowiem teraz na zniszczone ulice. Po dwóch latach intensywnych prac przy przebudowie linii kolejowej 104, prezydent ogłosił masowy plan naprawy dróg. Ma to być forma zadośćuczynienia za utrudnienia, które znosili Nowosądeczanie. 

Remont linii 104 na terenie Nowego Sącza, czyli odcinek od ulicy Kolejowej do Jagodowej, to inwestycja za ponad 700 milionów złotych. Prace, choć uciążliwe, poszły w rozsądnym tempie. Jak tłumaczy prezydent Ludomir Handzel,  miasto miało do wyboru dwa scenariusze: albo powolny remont rozłożony na 6-7 lat, albo tak zwany wariant ostry. Wybrano tę drugą opcję, dzięki czemu najtrudniejszy etap udało się zamknąć w 24 miesiące.

Teraz inwestycja wchodzi w kolejną fazę. Wkrótce planowane jest symboliczne uruchomienie pierwszego odcinka nowej trasy. Uruchomiony zostanie pociąg do Marcinkowic, a w dalszej perspektywie tory pobiegną do Limanowej. Docelowo, w okolicach 2030 roku, pociąg z Nowego Sącza do Krakowa ma jechać zaledwie 50 minut.

Zanim jednak sądeczanie wsiądą w szybkie składy, miasto musi posprzątać po wielkiej budowie. Ciężki sprzęt i tysiące ton materiałów budowlanych odbiły się na stanie lokalnych dróg. – Dla tych mieszkańców, którzy najbardziej ucierpieli chyba, należy się zadośćuczynienie. Poprosiłem, aby nasi drogowcy współpracowali w remoncie, żebyśmy się nie wstydzili naszego miasta ze względu na infrastrukturę drogową i chodnikową – mówi prezydent, nawiązując do udanych wcześniej projektów, takich jak basen nad Łubinką czy renowacja ratusza.

Plan nowych remontów drogowych został przygotowany po konsultacjach z liczną grupą radnych i lokalnych działaczy. Prezydent wymienił tu konkretne osoby: Artura Czerneckiego, Dawida Dumanę, Tomasza Dydę, Grzegorza Fecko, Tadeusza Gajdosza, Leszka Gieńca, Krzysztofa Głuca, Mieczysława Kaczwińskiego, Grzegorza Ledzińskiego, Jakuba Prokopowicza, Macieja Rogóża, Aleksandra Lipskiego oraz Krzysztofa Ziaję.

Ekipy remontowe pojawią się w kilkunastu miejscach w mieście. Na liście znalazły się:

  • ul. Waryńskiego i ul. Sienkiewicza (od Kolejowej do Zygmuntowskiej)

  • ul. Asnyka (od Węgierskiej, wzdłuż torów)

  • ul. Węgierska (od Kunegundy do nowego wiaduktu)

  • ul. Wrześniowska (od Barbackiego do Bema i do torów)

  • ul. Jadwigi Wolskiej (od przejścia podziemnego do przepustu oraz od Barbackiego do Wincentego Pola)

  • ul. Żeglarska (od Barbackiego do Kościuszki wraz ze skrzyżowaniem z W. Pola)

  • ul. Kościuszki (od Żeglarskiej do Ogrodowej)

  • ul. Świętej Heleny (od Jaworowej do przejścia podziemnego i do wjazdu do NZOZ)

  • ul. Jesionowa (ślepy odcinek do torów wraz ze skrzyżowaniem z Dunikowskiego)

  • ul. Akcentowicza (od Dmowskiego do Marcinkowickiej)

  • ul. Dmowskiego (do Banacha – naprawa asfaltu i odtworzenie poboczy)

  • Mniejsze naprawy i łatanie dziur zaplanowano też na ul. Stromej, Lenartowicza (przy stacji), Klonowej (25 metrów od Starowiejskiej), Jagodowej oraz na drodze wewnętrznej wzdłuż potoku Żeglarka.

Kierowcy i piesi muszą się jednak przygotować na kolejne tygodnie utrudnień w ruchu. Nowe asfaltowanie tylu ulic w jednym czasie na pewno sparaliżuje niektóre osiedla. Władze miasta apelują o cierpliwość i zapowiadają, że prace ruszą tak szybko, jak to możliwe.

Czytaj także: Kolos na 210 metrów wysokości! Szokujące plany inwestorów na Zabełczu

fot. DTS24

Filmoteka dts24

217 Videos